Przepraszam "klaraklara" ta moja uwaga powinna być do "kuracjuszkaasia".
Jeżeli chodzi o terminy.
Wszyscy wiemy jaka jest sytuacja w NFZ i w naszym kochanym kraju.
Generalnie jest bajzel wszędzie, ale nie jest tak, że w tym bajzlu nie da się nic zaplanować.
Jestem z dolnośląskiego NFZ i mogę się wypowiadać jedynie jak jest u mnie.
Pisanie abym się przeniósł tu lub tam jest bez sensu.
Nie mam zamiaru nigdzie się przeprowadzać więc i zmieniać NFZ.
Gdy zaczynałem swoją przygodę z sanatoriami okres oczekiwania u mnie był około 6 miesięcy.
Później stopniowo się to wydłużało i obecnie jest to 24 miesiące więc nie ma problemu złożyć wniosek w takim terminie aby otrzymać sanatorium
w terminie który mi odpowiada. Nie zdarzyło się jeszcze abym otrzymał sanatorium wcześniej jak w przewidywanym terminie.
Składam więc wniosek powiedzmy w maju i nawet jeżeli termin wydłuży się około 2 miesiące to i tak otrzymam sanatorium w czerwcu, lipcu.
Nie ma innej możliwości ponieważ nie wzrasta termin oczekiwania z dnia na dzień o pół roku czy więcej. Proste? Proste.
I to już naprawdę w tym temacie z mojej strony wszystko.
Życzę wszystkim wypasionych sanatoriów i królewskich apartamentów.


