pocieszycielki mężów
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: pocieszycielki mężów
-
marika
- Super Kuracjusz

- Posty: 1830
- Na forum od: 11 gru 2011 18:13
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 7
Re: pocieszycielki mężów
Re: pocieszycielki mężów
Re: pocieszycielki mężów
ja również pojadę już 3 raz do sanatorium, za każdym razem miło spędzam czas i nie mam zadnych problemów. Korzystam z zabiegów, rozrywek, spacerów, poznaję różnych ludzi. Prawda jest taka, że to Pani mąż , człowiek jak sądzę dorosły i w pełni władz umysłowych, zawiódł Pani zaufanie. Rozumiem Pani rozgoryczenie, ale obwinianie wszystkich kuracjuszek płci żeńskiej - to już nadużycie.
Sprawę najlepiej załatwić z samym zainteresowanym - choćby i pasy z niego drzeć, należy się
Re: pocieszycielki mężów
I ja również zgadzam się z Mariką i Tobą.Cóż widać że aggi ma problem i tak sobie myślę że go ma na WŁASNE życzenie .mir pisze:Podpisuję się pod Mariką:)
ja również pojadę już 3 raz do sanatorium, za każdym razem miło spędzam czas i nie mam zadnych problemów. Korzystam z zabiegów, rozrywek, spacerów, poznaję różnych ludzi. Prawda jest taka, że to Pani mąż , człowiek jak sądzę dorosły i w pełni władz umysłowych, zawiódł Pani zaufanie. Rozumiem Pani rozgoryczenie, ale obwinianie wszystkich kuracjuszek płci żeńskiej - to już nadużycie.
Sprawę najlepiej załatwić z samym zainteresowanym - choćby i pasy z niego drzeć, należy się, a nie zaocznie obrażać osoby, których Pani nie zna.
Re: pocieszycielki mężów
Re: pocieszycielki mężów
-
forumowicz
Re: pocieszycielki mężów
Tylko współczuć Twojemu ......patrnerowi jeśli go masz



