Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
-
forumowicz
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
a tak Dobrze się zapowiadało.
Jedna Pani o nie znanym Nam Forumowej Braci Imieniu Karmi Naszego Kolegę Kaszanką prawdopodobnie z cebulką i jeszcze ogórkiem konserwowym,
natomiast dotychczas nie znanym Nam Pan Marian równiez od stolika oddaje kolację .
Powiem -Napiszę bałbym się kto w kim się zakochał bo a nóż okaże się że to TY Jesteś Obiektem westchnień.
Ja to w Polanicy byłem raczej bezpieczny bo wprawdzie zdarzyło się być ..Jedną kolację z udzielającym się w tym wątku -Maryanna ,ale konsumowaliśmy w dwóch różnych budynkach oddalonych o około 200 metrów .
Myky -Dobra rada uważaj na zagrożenia
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
Grzyby..Lubi
z Jednej ParafiI ..Jest
w Jednych miejscowościach się Spotykamy
Czuję się bardziej zagrozny niż Autor tematu
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
Myky pisze: 09 lis 2018 10:42Kurcze blade i po co ja wyjadałem z cudzego talerza :/Duszyczka pisze: 09 lis 2018 10:34 Myky...to nie śmieszneTo poważna sprawa....Trzeba w regulaminie sanatorium zamieścić odpowiednią klauzulę: "Dzielenie się posiłkiem grozi konsekwencjami dalszej współpracy".
![]()
Hmm czuje się zagrożony bo ostatnio Marian odstąpił mi swojo kolacje![]()

