Strona 52 z 62

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 11 cze 2014 23:36
autor: margot
malgorzatas pisze:Margot:-) :-) ciezki przypadek:-) :-) on oddala sie od domu tylko 20 km:-) :-) dalej nie jedzie:-) :-)
Kotku z Tobą :roll:
i tylko z Tobą :evil:
Pokaż inne możliwości :roll: :roll: :roll:
:P

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 cze 2014 20:38
autor: Selene
Są krótkie i gwałtowne jak letnia burza.
Mijają równie szybko jak się pojawiły.
Zostawiają po sobie ciepłe wspomnienia i urok nie do końca poznanej tajemnicy,
a są to... sanatoryjne zauroczenia.

:kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 13:40
autor: Sloneczko
Piękne słowa Selene :serce: :kwiat:

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 15:22
autor: Anna-K
Istotnie piękne i jakże prawdziwe ;)
Widzę Słońce,ze zaczynasz odświeżać tematy sprzed lat.

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 16:45
autor: darek
Widzę Słoneczko ,że odświeżyłaś Temat gdzie tak Pięknie opisała to Nasz Selena .
a może odświeżyłaś bo... zakonczył sie temat ..Partyka

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 20:22
autor: Sloneczko
:D :D Lubiłam Selene :kwiat: :serce:
A Patryka??? No cóż ..... tematy czy z Patrykiem czy bez niego są na co dzień tematami
bardzo ważnymi ;) :D

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 20:35
autor: forumowicz
Chyba był podobny temat , a może się mylę , ale patrząc na pierwszą datę - to ho ho , zdecydowanie palma pierwszeństwa :)

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 20:37
autor: Sloneczko
A widzisz Basieńko :kwiat: ;) ;) :lol:

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 20:47
autor: forumowicz
Jesteś mistrzynią w "wykopaliskach " ale fajnie , pogadać można , a jak ktoś chce obrażać innych to nie powinien niczego pisać .
Ale czytając innych można się wiele dowiedzieć , co człowiek to charakter :? , czasami nawet czarny ;)

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

: 12 sty 2017 20:50
autor: Sloneczko
Łoooo matko :o ale ja nie obrażam nikogo :?