Witam Cię Princi, widzę że do bardzo późna wypatrujesz rycerzyka

. Myślisz że lśniącą zbroję będzie lepiej widać w nocy

, a co jak rycerzyk zmaltretowany życiem będzie wyglądał jak wygasła gwiazdka

.
Stoimy, chodzimy, szukamy a te nasze kompasy nie mogą nakierować Nas na ten magnetyzm, coś się przebiegunowało czy w kompasie czy w Nas samych. Czy jak te planety uwiązani krążymy po tych samych orbitach i dopiero jak wpadnie na Nas niespodziewanie kometa to rodzi się to coś Nadzwyczajnego. Patrzymy w słońce które Nas oświetla i daje nadzieję swymi promieniami i trzymamy ją mocno bo ona umiera ostatnia a wtedy i My wraz z nią.
Princi może się wyrwiemy z orbit ? tylko muszę zabiegi pokończyć to dalej zajdę

.
W ten ostatni dzień życzę wszystkim bardzo dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności aby ten przyszły rok był radosny i spokojniejszy, życie napełniało optymizmem i spełniło nasze ciche marzenia, może nie wszystkie na raz ale te najstarsze
