Strona 7 z 43
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 14:25
autor: forumowicz
Waldeklat45 pisze: 23 lut 2019 13:54
Florka , mam takie pytanie . załóżmy , że trafiasz ze swoją zaufaną przyjaciółką , dla której zrobisz wszystko , na ten sam turnus . oczywiste jest , bierzecie współny pokój . nie miałaś pojęcia , że Twoja przyjaciółka jest tzw cichą alkoholiczką . cały dzień trzeźwa , wieczorem sie upija i idzie spac , lub marudzi , gdzies dzwoni , co zrzuciła itp. . rano wstaje trzeźwa itd. .. rozmawiasz z Nią o tym problemie , oczywiście bez skutku .
zgłaszasz problem do władz
Waldku, to że inaczej odbieramy życie i mamy inne na nie poglądy to dla mnie jasne. Tak bywa. Na Forum jest mnóstwo różnych osobowości.
Napisałam wyraźnie, że mam bardzo niewielu przyjaciół. Kogoś, kogo już tym mianem określę to osoba, którą znam wyjątkowo dobrze. Ufam. Wspieram. Rozumiem. Moi Przyjaciele a taką osobę szczęśliwy los mi nawet tutaj zesłał doskonale to czują. Nie wyobrażam sobie abym nie wiedziała o czymś takim jak nałóg. Nie jestem z policji kryminalnej ale znam tą chorobę, jej objawy, jej ciemne strony. I wiesz gdybym jakimś cudem jej lub jego problemu nie zauważyła a wyszedłby na jaw w sanatoryjnym pokoju...tak , przyjaciółka by wyjechała. A ja razem z nią.
Kompletnie mylisz donosicielstwo z szacunkiem do samego siebie w opisywanej sytuacji. Pozdrawiam
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 14:34
autor: forumowicz
pójde trochę tropem Hipokryta

, a gdyby to mąż lub żona nadużywali w sanatorium , palili na balkonie , zakłócali wasz sen , opuszczali zabiegi , też tak ochoczo donosilibyście na Nich

wiadomo jakie są konsekwencje wydalenia dyscyplinarnego - czy tylko obcych to dotyczy

[/quote]
Pozwolę sobie jeszcze dać odpowiedź na to pytanie. Gdyby było tak jak piszesz to...dana osoba nie byłaby moim partnerem życiowym. Gdybym nawet miała w sobie chociaż odrobinę masochizmu to napobyty sanatoryjne jeździłabym sama. Alkoholizmowi musisz powiedzieć stanowcze nie...inaczej chóru zniszczy Cię prędzej niż zdążysz to zrozumieć. A palaczy się brzydzę od kiedy pamiętam zero szans na partnera palacza.
Lubię samotne wypady tak czy inaczej. Krótkie rozstanie sprawia, że wraca się z mega pozytywną energią. I kocha bardziej.

Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 16:31
autor: Fionka
Florka,mam do Ciebie pytanie. Sporadycznie ostatnimi czasy zaglądam na forum więc po prostu nie pamiętam jak dawno jesteś na forum Wiem że pewnie jest to napisane po prawej stronie Ale ja niestety na sprzęcie z którego w tej chwili korzystam tego nie widzę jeżeli nie masz oczywiście ochoty nie musisz odpowiadać
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 16:37
autor: forumowicz
Żadna tajemnica....27.02.2019 minie dokładnie rok. Niewiele...dla niektórych żaden staż aby komentować..

( gdyby staż życia, pracy, pobytu gdziekolwiek) mógł faktycznie stanowić o człowieku. Ale...czuję się tak jakbym była tu o wiele, wiele dłużej.
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 17:25
autor: Fionka
Dziękuję dodam że moje pytanie nie odnosiło się do prawa wypowiedzi komentowania po to jest to forum
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 17:33
autor: forumowicz
Wiem.

usłyszałam to ostatnio od jednego z "kolegów" forumowych. Zresztą parę dni później kopiuj wklej dodatkowa osoba dostała ten sam komentarz. Życie.

Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 17:59
autor: forumowicz
Florka pisze: 23 lut 2019 14:25
Moi Przyjaciele a taką osobę szczęśliwy los mi nawet tutaj zesłał ........
Florka pisze: 23 lut 2019 14:25
mam bardzo niewielu przyjaciół. Kogoś, kogo już tym mianem określę to osoba, którą znam wyjątkowo dobrze. Ufam. Wspieram.
Fionce , pytając jak długo jestes na forum , chyba nie chodziło o prawo wypowiedzi , ale o coś innego

Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 18:16
autor: forumowicz
Florka pisze: 23 lut 2019 14:25
..tak , przyjaciółka by wyjechała. A ja razem z nią.
jesli mozesz , napisz mi co by Toba kierowało

po powrocie do domu przyjaciółka nadal by piła . poza Toba nikomu w sanatorium nie przeszkadzała , korzystała z zabiegów , czemu nakablowałabyś na Nią

no bo , ze dla własnego spokoju to nie , skoro i Ty opuściłabys ośrodek
jesli chodzi o dziwne pojęcie kablowania

w mojej rodzinie od pokoleń nikt nie kablował i nie donosił i tak mi dziadek i ojciec wpoili .. jesli ktoś uwaza , ze źle robili i że źle ja robię , no to "gratuluję" przodków

Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 18:30
autor: Fionka
Warto ważyć słowa One potrafią ranić wolę mniej niż więcej potrafiłeś dostrzec sens między wierszami
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
: 23 lut 2019 18:30
autor: Fionka
Warto ważyć słowa One potrafią ranić wolę mniej niż więcej potrafiłeś dostrzec sens między wierszami