Re: Rymanów Zdrój moje wędrówki
: 18 paź 2018 22:11
Dziś przed obiadem łażenie z kijkami po urokliwych alejkach Rymanowa, a po obiedzie wędrówka z przewodnikiem wzdłuż Czarnego Potoku. Nazwa pochodzi o łupek piaskowca, które w wodzie nabierają czarnego koloru.
Idąc mijamy jedną z wielu w tym rejonie pasiek (podkarpackie miody są jedne z lepszych), później małe jeziorko (bagienko), ostoja płazów i gadów (uwaga na żmije), a jeszcze dalej skupisko skrzypów, które dorastają do metra wysokości. A skąd nazwa skrzyp? Bo roślina przesiąknięta jest krzemionką i przy zgniataniu jej, słychać skrzypienie.
I już dochodzimy do Polany Horodziska, gdzie stoją posągi zbójników (wkleiłam je w pierwszym opisie), a dalej odwiert Źródełka Krokusowego.
I oczywiście słynna polana z kwitnącymi zimowitami, które są kwiatami Kaukazu i z niewiadomych przyczyn zadomowiły się w tym rejonie.
Maszerując aż do polany drwali i skręcając w las Ścieżką Dydaktyczną napotykamy 3 daglezje, drzewa iglaste, sprowadzone z Ameryki Północnej ponad 100 lat temu. Jedno z nich w ubiegłym roku wpisano na listę: Pomnik Przyrody.
Część trasy szliśmy czerwonym szlakiem, najdłuższym w Polsce. Ma 150 km i ciągnie się z Beskidu Żywieckiego aż w Bieszczady.
I następny dzień zaliczony….. bez wędrówek dla mnie byłby nijaki
Pasieka przy budynku Leśniczego
Jeziorko - ostoja płazów i gadów
Siedlisko skrzypów
Odwiert Źródełka Krokusowego
Stuletnia daglezja
Idąc mijamy jedną z wielu w tym rejonie pasiek (podkarpackie miody są jedne z lepszych), później małe jeziorko (bagienko), ostoja płazów i gadów (uwaga na żmije), a jeszcze dalej skupisko skrzypów, które dorastają do metra wysokości. A skąd nazwa skrzyp? Bo roślina przesiąknięta jest krzemionką i przy zgniataniu jej, słychać skrzypienie.
I już dochodzimy do Polany Horodziska, gdzie stoją posągi zbójników (wkleiłam je w pierwszym opisie), a dalej odwiert Źródełka Krokusowego.
I oczywiście słynna polana z kwitnącymi zimowitami, które są kwiatami Kaukazu i z niewiadomych przyczyn zadomowiły się w tym rejonie.
Maszerując aż do polany drwali i skręcając w las Ścieżką Dydaktyczną napotykamy 3 daglezje, drzewa iglaste, sprowadzone z Ameryki Północnej ponad 100 lat temu. Jedno z nich w ubiegłym roku wpisano na listę: Pomnik Przyrody.
Część trasy szliśmy czerwonym szlakiem, najdłuższym w Polsce. Ma 150 km i ciągnie się z Beskidu Żywieckiego aż w Bieszczady.
I następny dzień zaliczony….. bez wędrówek dla mnie byłby nijaki