Strona 8 z 12

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 27 lis 2015 19:43
autor: forumowicz
O Many :D :lol: ależ przywiozłam całą sakiewkę :o :lol: :lol: a gdzieżeś się podziewał kolego? :o

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 27 lis 2015 20:14
autor: Lewek
Pierwszy wyjazd do sanatorium ...? Bajałam się bardzo , ale ...to były piękne dni, po prostu piękne dni ... :lol: :lol: :lol: Niezapomniane dni :serce:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 27 lis 2015 22:14
autor: Adela
Lądek , miałam 19 lat i okropnie nie chciałam tam jechać :( do dziś mam mieszane uczucia :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 27 lis 2015 23:12
autor: Maria K
Długopole ,miałam 18 lat,było wspaniale,do dziś wspominam tamten wyjazd. ;) :kwiat:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 09:22
autor: malgorzatas
Kołobrzeg...Verano ( dawniej Węgiel Brunatny) karnawał...dekoracje...szum morza...co ja bym dała żeby to się powtórzyło.... :roll: :kwiat: :kwiat:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 14:58
autor: medi
many pisze:
kruszynka pisze::lol: :lol: :lol: Many jak to zrobić by wszystką kasę po 24 dniach przywieżć ,bo niebawem jadę ;) :D
Kruszynko- odpowiadam , - nie wydawaj pieniedzy na cos co w domu masz za darmo, ,hi,hi
Oj Many ,na cudzym polu trawa zawsze wydaje się zieleńsza niż na własnym ;) :lol: :lol:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 17:29
autor: Adela
Ale czy trzeba na to wydawać pieniądze :? ;) :lol: :lol: :lol:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 17:38
autor: medi
Adelko ...jak szkoda własnych to się cudze wydaje ;) :twisted: :evil:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 17:46
autor: Adela
Eeeee hmmm ....sprawa do dyskusji :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Jak wspominacie pierwszy wyjazd do sanatorium?

: 28 lis 2015 21:37
autor: kuty
Mój pierwszy raz ( na razie jedyny ) to Jedlina Zdrój 2012 rok , przełom października i listopada.
pierwszy tydzień miałem zimę z metrowym śniegiem,
drugi - to piękna słoneczna złota polska jesień - ile to ja się naspacerowałem po górach Sowich,
trzeci tydzień - deszcz, słota i nuuuda.
Pokój (jedynka) to "wczesny Gierek" z okropnie skrzypiącym łóżkiem, ale to było bez znaczenia !!!
Posiłki - catering -kiepskie - mało - ale też bez znaczenia - chciałem schudnąć !!!
Zabiegi - w tym przypadku pierwsza klasa - dobre, miła obsługa i co najważniejsze - skuteczne !!!
Zero zabaw i tańców !!
Wszystkie niedogodności rekompensował urok regionu dolnośląskiego i jego historia.
Wymienię tylko kilka miejsc, które i wam polecam:
Zamek Książ, zamek Grodno, Skalne Miasto (Czechy ),podziemia w Walimiu i Osówce ( dziś kojarzone ze złotym pociągiem ),
czeski browar w Broumov i niesamowicie dobre piwo - polecam pieprzowe.
Hotel - pałac Jedlinka - siedziba organizacji TOD, Oberża PRL-u.

Pobyt wspominam bardzo miło !