Strona 9 z 11

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 11:52
autor: ulanie
Słoneczko masz u mnie plusika :D

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 11:54
autor: Princi
Kreciku :kwiat: ale kawa ma diametralny wpływ na palenie i rzucanie papierosów ;) :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 11:57
autor: krecik
Principiante :kwiat: jeśli pozwolisz to nie zgodzę się z Tobą, a mam doświadczenie zarówno z piciem kawy jak i paleniem i jego rzucaniem. Gdy rzucałem palenie ponad 30 lat temu to piłem ok. 10 kaw dziennie i paliłem 40 do 60 papierosów dziennie :twisted:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 11:58
autor: malgorzatas
A mi to wszystko jedno w czym pije kawę...byle mi smakowała... :D gdybym szła z postępem mody...to bym musiała mieć dodatkowy pokój na filiżanki...szklaneczki..kubeczki..wczoraj piłam w wielkim pięknym kubku kawę i smakowała mi doskonale..bo i towarzystwo bylo super :D :D

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:02
autor: margot
Moi Drodzy wszystko zależy od rodzaju kawy - czarna bez ,,gipsu" :roll: oczywiście najlepiej smakuje i wygląda w delikatnej filiżance , ale już ,,kapucyn :P " Małgosi musi być podany w dużej szklanicy ;) :lol: :lol: :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:02
autor: darek
Odnosnie palenia tytoniu , bo i paliłem nawet fajkę , nie będe sie raczej wypowiadał swój osąd wyraziłem czas temu.
Każdy jest KOWALEM WŁASNEGO LOSU
Kazdy jest DOROSŁY i kazdy za siebie odpowiada.
Nazucanie czy nakazy powoduja tylko jeszcze większe zniechęcenie i PRZEKORE na zlość będę palił /paliła -sam to znam z autopsji.
Fajnym jest jedynie ,że troszkę ograniczono strefy dymu.
Lokale musza byc klimatyzowane czy oddzielne kurtyny, papieros nie jest już tak wszedobylski -sławny doktor z Giewontem w ustach tłumaczący ,że mam ..rzucic palenie czy nawet nauczyciel uczący w szkole na lekcji o urzędnikach już nie wspominam.
Powtórzę paliłem długo narazie jestem tyko biernym palaczem ..nie kupuje papierosów a i też NIKT mnie nie częstuje.
Wiadomo nikt Świata nie uzdrowi dlatego też uważam ,że każdy dojdzie do tego ETAPU kiedy powie ..NIE PALĘ BO...a do tego czasu...

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:07
autor: krecik
Tak na marginesie palenia to napiszę co przypomniało mi się z daaawnych lat :lol: . Miałem takiego lekarza zakładowego (specjalizacja kardiolog), do którego wchodząc do gabinetu trzeba było dobrze się wpatrywać, aby zobaczyć lekarza wśród kłębów dymu :lol: :lol: :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:10
autor: Princi
krecik pisze:Principiante :kwiat: jeśli pozwolisz to nie zgodzę się z Tobą, a mam doświadczenie zarówno z piciem kawy jak i paleniem i jego rzucaniem. Gdy rzucałem palenie ponad 30 lat temu to piłem ok. 10 kaw dziennie i paliłem 40 do 60 papierosów dziennie :twisted:
Kreciku :kwiat: to ja ze swoimi 4 kawami i ponad 40 fajkami już nic nie mówię :roll: teraz bez fajeczek pijam tylko 1 kawkę ,czarną na gęsto i bez dodatków ;) :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:14
autor: krecik
Principiante :kwiat: , przeżyjesz to jakoś :lol: :lol: :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:21
autor: Alek
Pewnej jednej nocy jeden gość chciał se użyć kawy i papierosa wnet usłyszał "Józek nie daruje Ci tej nocy"
poczuł się z tym źle i ochote przeszła mu wnet więc powiedział sobie "Przeżyj to sam" i na drugi bok się położył,
a gdy rano wstał podszedł do okna spoglądając w niebo powiedział "Widziałem orła cień" :)