Strona 10 z 11

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:22
autor: Princi
tak Kreciku :kwiat: jakoś daję radę ;) :lol: :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:34
autor: krecik
I tak trzymać Principiante :kwiat: :)

Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:52
autor: jacky6
po dzisiejszym wznowieniu ( odświeżeniu ) tematu a także lekturze dzisiejszych wypowiedzi zastanowiłem się, czy zaistnieje choć jeden ( a może i więcej ) przypadek, że dla kogoś z grona forumowiczów/iczek niniejsza lektura stanie się solidnym impulsem do powiększenia grona skazujących przemysł tytoniowy na istotny spadek dochodów ze sprzedaży ?
że skorzysta z przytoczonych tutaj argumentów ?

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... ( bez dymku ) ... ;) :ugeek:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 12:55
autor: krecik
Jacky6, myślę, że nie, bo jak już wcześniej pisałem do rzucenia trzeba własnej, mocnej woli a nie jakiegoś zewnętrznego impulsu. A może się mylę? Oby tak było :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 15:47
autor: ulanie
No jeszcze płuca by się przydało odświeżyć... szkoda że nie można :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 17:02
autor: Felice
Nie palę,na balkonie mam popielniczkę...dla palących gości.Nie mam zamiaru nikogo przekonywać o tym,ze palenie jest be,bo przynajmniej w tej kwestii całkowicie jest się kowalem własnego losu.
Ale nie cierpię jak ludzie z ironią palą w strefach bez dymu,na przystankach,przed wejściami do miejsc publicznych,w miejscach zatłoczonych,gdzie w każdej chwili można nadziać się na jakiegoś peta.I w tym przypadku dla mnie to jest tylko i wyłącznie całkowity brak kultury.

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 17:34
autor: ewasz
Należę jeszcze ! :roll: do palących ale paląc mam zawsze na względzie gdzie się znajduję. Potrafię nawet na jakiś czas powstrzymać się od palenia w towarzystwie niepalących. Nigdy nie pozwoliłabym sobie narazić niepalącego na dyskomfort w moim towarzystwie. Myślę, że to też jest kultura palacza.
Nigdy nie wypalałam więcej jak 20 szt., a teraz te 20 szt. wystarczają mi na dwa, trzy dni a i niejednokrotnie nawet na cztery ;) Jestem dobrej myśli, że zejdę do 0 (zera) :lol: :lol:
Princi, to nieźle "jarałaś" te "cygarety" - nie spotkałam kobiety, która paliłaby ponad 40 szt. dziennie :shock: ale słyszałam :lol: :lol:
Kreciku :shock: taką ogromną ilość papierosów wypalałeś :shock:
Wy już macie ten epizod papierosowa za sobą i to cieszy. Przede mną jeszcze trochę czasu :lol: :P

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 18:52
autor: Princi
Ewuniu :kwiat: spotkałaś .....mnie :lol: fakt już na odwyku :twisted: teraz czasem wstyd się przyznać,że kopciłam jak lokomotywa ;) :lol: :lol:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 19:14
autor: ewasz
Tak, tak Princi :lol: :lol:
Musiałaś być jak lokomotywa :lol: :lol:
A spotkanie było urocze :D :serce:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 09 gru 2014 19:17
autor: Princi
też je miło wspominam :serce: :kwiat: