Strona 92 z 112
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 01 lut 2020 12:17
autor: ewasz
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 01 lut 2020 13:39
autor: Atina
Piękny opis dziękuję bardzo


Ewaszku zawsze możesz obrać kierunek Mazury latem

Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 01 lut 2020 16:31
autor: ewasz
Byłam tam przeczytajcie uważnie
: 01 lut 2020 20:23
autor: Przeczytaj
Byłam w trzecim kwartale 2019 i dopiero dochodzę do siebie.Turnus psychosomatyka z ZUS. Do rzeczy.
- Zasięgu nie ma nawet jak kupiłam kartę z Plusa było ciężki ,net jest przy czytelni na krzesełkach.
- Jedzenie ok, obecność nieobowiązkowa, poprosisz kucharkę o talerzyk papierowy i możesz wziąć komuś jedzenie
-zajęć dużo ,na początku straszą ,pod koniec mają wyjebane i jak poprosicie podpisują wam zabiegi ,ew. wizyta interwencyjna u psychiatry który też Was zwolni. U mnie na grupie byli wiecznie naćpani i najebani ludzie, zero reakcji. Koleś z kręgosłupów na legalu jarał trawkę za budynkiem, alkohol przelewał się litrami w pokojach jak i w kawiarni ( tam do zakupu tylko piwo)
- brak bankomatu w okolicy, w kawiarni płatność tylko gotówką
- zero kontroli , na legalu wyjdziesz sobie z budynku autem tuż przed 22 i wrócisz po 6 jak już jest otwarty szlaban, powrót o innych godzinach ( wcześniej) dobra gadka do ciecia i butelka wódki. Czasem ewakuacyjne otwarte gdy nie przekupiony cieć poprosi palacza i też wejdziecie ,tylko trzeba mieć wcześniej ustawioną akcję.
-Drzwi ewakuacyjne budynku otwarte 24/h na dobę żeby wyjść na fajkę chyba ,że są życzliwi sztywniacy którym to przeszkadza wtedy bez uprzedzenia personel zaczyna zamykać i tak to spałam raz w aucie na parkingu
-seks na balkonach to norma można ze pooglądać , jaranie ba balkonach zupełny standard
-lekarze i terapeuci jak się trafi ,jeden lekarz raz w tyg z każdym rozmawiał po 30-40 min, mój w minutę załatwił wszystkich ,ptem dał Nam wszystkim wypisy kopiuj wklej i Nas uzdrowił przed Zusem
-Są jakieś tam wycieczki w Niedzielę na pewno do Wilna
-Jest gdzie spacerować ,powietrze cudowne
Pranie mózgu po powrocie takie że przez kilka miesięcy się do siebie dochodzi.
Jak coś to pytajcie pod postem chętnie odpowiem.
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 01 lut 2020 22:56
autor: ewasz
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 02 lut 2020 00:03
autor: forumowicz
O mateczko

Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 02 lut 2020 09:01
autor: Atina
I wszystko w temacie

jak w życiu...
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 02 lut 2020 10:14
autor: acik61
Hmm... Najważniejsza szybka integracja z kilkoma ludźmi tak samo myślącymi, o tych samych preferencjach i w tym samym celu na turnusie obecnych. Wróciłem niedawno z turnusu (inne miejsce, ale " problemy" te same") i jak? Słyszałem, że piją, że się "seksują" - nie chodziłem w te miejsca więc nie widziałem

(może kilka razy rano poczułem, ale nie mój interes) Słyszałem i też widziałem że po podpisy chodzą (może ulgę od lekarza mieli

) - ja chodziłem (i dzięki temu rehabilitant miał dla mnie więcej czasu

- więc dziękuję "chorym w chorobie" Lekarza miałem akurat z tej "półki" co to wszystkich po pół godziny "męczy" (a wypisy ludzie z " mojej grupy" - każdy miał inny (bez kalki) pomimo innych lekarzy prowadzących Generalnie zasada jest taka (staż 4 wyjazdy - zdanie wyrobione) integrujesz się z tymi co robią to co ty, robisz to po co przyjechałeś, masz w"głębokim poważaniu" tych z "Sodomy i Gomory" a gwarantowane, że pobyt na turnusie zaliczysz do udanych i za nowo poznanymi znajomymi, za rehabilitacją (rehabilitantami), za miejscem (nawet jak to kozia wólka będzie) - zatęsknisz (już tęsknię). Pozdrawiam
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 02 lut 2020 11:53
autor: violet58
acik61 pisze: 02 lut 2020 10:14
...a wypisy ludzie z " mojej grupy" - każdy miał inny (bez kalki) pomimo innych lekarzy prowadzących ...
Może właśnie dlatego...

Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 02 lut 2020 12:25
autor: acik61
violet58
Każda opinia jest subiektywna - ktoś "widzi, że kalka" - inny, że (tak jak ja) wypisy inne - adekwatne do stanu zdrowia.... ok stojąc w kolejce do "swojego lekarza" po rozmowach z wychodzącymi "kalki" nie widzieliśmy - reszta opinii o pobycie na prewencji taka sama - kwestia tylko taka, jak kto swoje spostrzeżenia przefiltruje, by na przyszłość o te doświadczenia być mądrzejszym
