Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: jacky6 »

Znalazłem w necie - na FB konkretnie tekst - pod ktorym bym się podpisał.
...
Zacytuję go...


Dlaczego żebracy trzymają śpiące dziecko? Czy kiedykolwiek się zastanawiałeś…? Zaczeliśmy węszyć już bardzo dawno temu....

Proszę, przeczytaj go… i zastanów się kilka razy za nim włożysz 1e do kubka

Obok banku siedzi kobieta w nieokreślonym wieku. Jej włosy są poplątane i brudne, jej głowa pochylona w smutku.

Kobieta siedzi na brudnej podłodze, obok niej stoi kubek. Do kubka ludzie wrzucają pieniądze. W rękach kobiety śpi dwuletnie może trzyletnie dziecko. Jest w brudnej czapce i brudnych ubraniach. „Madonna z dzieckiem” – jakaś liczba przechodniów podaruje pieniądze. Ludzie naszego pokroju – zawsze czujemy współczucie dla tych, którym gorzej się powodzi. Jesteśmy gotowi oddać im ostatnią parę majtek, ostatniego grosza z własnej kieszeni i nigdy nie myślimy o innej stronie medalu. Pomaganie jest jak „wykonałeś super robotę.”

Mijałem żebraków miesiącami. Nie dawałem im pieniędzy wiedząc, że to sprawka gangu i pieniądze zebrane przez żebraków zostaną przekazane osobie kontrolującej ich w tej okolicy. Ci ludzie posiadają po kilka luksusowych nieruchomości i samochodów. Och, żebracy też coś oczywiście dostaną, butelkę wódki wieczorem i doner kebab albo kawałek kiełbasy i chleba. Około Miesiąc później, minąwszy żebraczkę, nagle mnie to uderzyło. Stoję na ruchliwym skrzyżowaniu (w Limerick) gapiąc się na dziecko ubrane jak zwykle – brudne ubrania. Uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak z dzieckiem przebywającym na brudnej ulicy od rana do wieczora… To dziecko spało. Nigdy nie łkało ani nie krzyczało, zawsze spało chowając swoją twarzyczkę w kolanach kobiety, która była jego MATKĄ.

Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy, posiada dzieci? Przypomnijcie sobie jak często one śpią w wieku 1-2-3 lat? Godzinę, dwie, maximum trzy i to jak jest cicho (rzadko bez przerwy) popołudniowej drzemki i ponownie – poruszenie. Przez cały miesiąc, każdego dnia kiedy przechodziłem tą ulicą, nigdy nie widziałem tego dziecka nie śpiącego! Spojrzałem na tego maleńkiego chłopca z buzią schowaną między kolanami matki, później na żebraczkę i moja podejrzliwość przybrała na sile.

-Dlaczego on ciągle śpi? Zapytałem jej, gapiąc się na dziecko.

Żebraczka udała, że mnie nie rozumie. Spuściła oczy i ukryła twarz w kołnierzu nędznego płaszcza. Powtórzyłem pytanie. Kobieta spojrzała ponownie. Spojrzała gdzieś za moimi plecami, zmęczona I zupełnie zirytowana. Wyglądała jak kreatura z innej planety.

- Odpieprz się…w jeżyku angielskim wymamrotała.

-Dlaczego on śpi?! Prawie krzyknąłem (lub: prawie się rozpłakałem)

Ktoś za mną położył mi ręke na ramieniu. Spojrzałem do tyłu. Jakiś starszy mężczyzna patrzył na mnie z dezaprobatą:

- Czego od niej chcesz? Nie widzisz jak ciężko ma w życiu? Ech…
Wyciągnął z kieszeni kilka monet i wrzucił je do kubka żebraczki.
Żebraczka wykonała ręką znak krzyża w powietrzu, przybierając twarz upokorzenia I przejmującego smutku. Mężczyzna zabrał rękę z mojego ramienia i oddalił się . Założę się, że w domu będzie opowiadał jak obronił biedną, zrozpaczoną kobietę od bezdusznego mężczyzny na ulicy.

Następnego dnia zadzwoniłem do kolegi. To śmieszny facet z oczami jak oliwki, Rumun. Udało mu się ukończyć zaledwie 3,5 roku edukacji. Kompletny brak edukacji nie sprawił, że nie przemieszcza się on ulicami miasta bardzo drogimi zagranicznymi autami oraz że nie mieszka w wielkim domu z niepoliczalną ilością okien i balkonów. Od mojego przyjaciela dowiedziałem się, że ten biznes, pozornie „spontaniczny”, jest dobrze zorganizowany. Jest nadzorowany przez zorganizowane gangi żebraków. Dzieci są wypożyczane z rodzin alkoholików lub zwyczajnie porwane.

Potrzebowałem odpowiedzi na pytanie dlaczego dziecko śpi? I otrzymałem ją. Mój przyjaciel cygan wypowiedział zdanie zupełnie zwyczajnym, spokojnym głosem, które wprawiło mnie w zdumienie, tak jakby opowiadał o pogodzie:

- są na heroinie albo wódce.

Zgłupiałem. „Kto jest na heroinie? Kto na wódce?!"

Odpowiedział: - dziecko, żeby nie krzyczało. Kobieta będzie siedziała z nim tam cały dzień, wyobrażasz sobie jak mogłoby się nudzić?

Aby dziecko spało cały dzień, faszerowane jest wódką lub narkotykami. Oczywiście ciałko małego dziecka nie jest w stanie znieść takiego szoku. Dzieci często umierają. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci czasami umierają w czasie „dnia pracy”. A kobieta udająca matkę musi trzymać martwe dziecko na rękach do samego wieczora. Takie są zasady. A przechodnie będą wrzucać pieniądze do torby i wierzyć, że ich zachowanie jest moralne. Pomagają samotnej matce.

Następnego dnia przechodziłem obok tej samej kobiety. Przybrałem maskę dziennikarza i byłem gotowy na poważną rozmowę. Ale rozmowa nie wypaliła, stało się to co następuje:

Kobieta siedziała na podłodze, a w rękach trzymała dziecko. Zapytałem jej o dokumenty dziecka i, co najważniejsze, gdzie jest dziecko z wczoraj, co ona po prostu zignorowała.

Moje pytanie nie zostało jednak zignorowane przez przechodniów. Powiedziano mi, że zwariowałem, bo krzyczę na biedną żebraczkę z dzieckiem. Koniec końców, zostałem odeskortowany w poniżeniu. Jedyna rzecz która mi pozostała to zadzwonić na policję. Kiedy policja przybyła, kobieta z dzieckiem zniknęła. Zostałem z poczuciem „walczę z wiatrakami”.

Jeśli zobaczysz w metrze, na ulicy lub gdziekolwiek kobietę z dzieckiem, żebrujących, pomyśl zanim twoja ręka sięgnie po pieniądze. Pomyśl o tym, gdyby tysiące ludzi nie wyciągało do nich rąk, ten biznes by nie istniał. Umarłby biznes, a nie dzieci napompowane wódką lub narkotykami. Nie patrz na śpiące dziecko ze współczuciem. Zobacz horror… Jeśli czytasz ten artykuł to wiesz już dlaczego dziecko w rękach żebraka śpi."


autorem jest Marcin Ciesielski

:mrgreen: 5 DDW :ugeek:
Awatar użytkownika
Suzen
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3521
Na forum od: 26 kwie 2014 07:56
Podziękował: 65 razy

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: Suzen »

Ten tekst jest bardzo smutny,przykry,przygnębiający i tragiczny.Ile takich osób mijamy na ulicach,ilu pomagamy? Też słyszałam podobne opinie o żebrakach z dziećmi na rękach. Zatrważający jest fakt ,że w tym procederze biorą udział bezbronne dzieci kosztem swojego ,zdrowia ,a często może i życia? Dlaczego nie ma odpowiednich służb ,instytucji,które zajęłyby się tym problemem?
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: jacky6 »

Szacun Suzen...
bo wiele osób tekst czytało - widać było po liczbie odsłon / odwiedzin...
zadałaś bardzo Ważne Pytanie -
"Dlaczego nie ma odpowiednich służb ,instytucji,które zajęłyby się tym problemem?"...
Nie ma ?
...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
Awatar użytkownika
Alek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1820
Na forum od: 19 lip 2014 09:30
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: Alek »

Przypomniało mi się jak za młodego będąc na starym dworcu autobusowym we Wrocławiu,była jedna cyganka z dzieckiem chodziła i prosiła o jałmużne,oczywiście pieniędzy jej nie dałem,ale kupiłem słodką bułke i dałem jej,a ona wzieła ją-bułke napluła na nią i wyrzuciła do kosza coś tam mówiąc w swoim języku pod nosem,od tamtej pory patrze przez palce na takie osoby,wole wydać na jedzenie niż dać jałmużne czasami są ludzie,którzy naprawde potrzebują i nieraz widze ich,ale jeszcze nie odmówili mi jak poczęstowałem ich zwykłą zupą wcale nie prosząc o pieniądze,a jak mam już niepotrzebne ubrania to zawsze przekazuje do schroniska Brata Alberta. Każdy jest kowalem swojego losu,jedni z wyboru inni,że im tak lepiej nie martwiąc się o nic potrafiący żerować na nas ludziach,którzy sami nie raz nie mamy co do jedzenia,a co dopiero na opłaty,leki i inne podstawowe środki do życia, w końcu ludzie są ludźmi.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: jacky6 »

generalnie - nie negujemy potrzeby wspomagania...
ale jakże latwo możemy ulegać wrażeniu ...
i wtedy jesteśmy nadużywani...
są organizacje i instytucje - prowadzące działalność charytatywną...
tyle, że nie zawsze je dostrzegamy...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
Awatar użytkownika
Suzen
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3521
Na forum od: 26 kwie 2014 07:56
Podziękował: 65 razy

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: Suzen »

Przypomniała mi się pewna historia...W moim zakładzie pracy pojawił się pewien mężczyzna.Zbierał datki finansowe na chore dziecko.Miał identyfikator,historię choroby i zgodę władz miasta na zbiórkę pieniężną.Zebrał kwotę od pracowników.Po pewnym czasie okazało się ,że był to... oszust.Smutne, jak ludzie wykorzystują dobroć,współczucie,a często niestety i naiwność innych do własnych niecnych celów. :(
Awatar użytkownika
teresa63
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3246
Na forum od: 31 lip 2014 18:49
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: teresa63 »

Ja tez dodam- ze na ulicach gdzie najwiecej przechodz ludzi - to siedza ci "biedacy" .Wracalam z pracy umeczona z zakupami - tuz przy moim domu stoi mloda kobieta z puszka na dary :shock: - i prosi zebym jej cos wrzucila - A ja torby postawilam i pytam ile ma lat :?: speszona odpowiada no- prawie 30-ci ,,, a ja mowie ze jestem prawie emerytka i pracuje z nogami opuchnietymi -obolaly mi koscmi i nie prosze - Kobieto wez sie do roboty - a jak nie ma to idz do lasu na grzyby , jagody - i przezyjesz - spuscila glowe i juz jej nie widzialam wiecej :( nastepnie kiedys moja corka idac ulica widzi mloda pare z ;;;;psem i obok puszki z piwem i puszka na ,,, datki -no wrzuc tu cos :!: - corka odpowiada - nie mam -" to siadaj obok :?
Smutne ale prawdziwe :roll: Przyznam sie ze nie daje nic - ale wplacam na cele - ktore sa wykorzystywane dla najbardziej potrzebujacym :!:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: darek »

Proceder opisany przez Jackiego jest znany jednakże NIKT żadne służby nie będą z nim walczyć bo jak kiedyś powiedział mi Pan strażnik oni też mają rodziny.
Smutne jest jedynie to ,że nawet w Polsce takie dzieci pracują w Polsce.
O ilości zgonów nikt nie wspomina bo i narodziny nie są ewidencjonowane , niejednokrotnie są to dzieci Pań prostytutek czy mamek rodzących dzieci na zamówienie.
Znany jest przypadek może nie oficjalnie gdy bogata rodzina zamówiła Sobie dziecko ,ale w między czasie odechciało im się !!

Kilka lat temu mieszkałem na osiedlu za katowickim Spodkiem po blokach tych codziennie chodziły nie zliczone ilości żebraków , kiedyś wracając z pracy w godzinach wieczornych przy wejściu do klatki leżała reklamówka z odzieżą oraz wędlina porozrzucana , przeszedłem .
Po kilku minutach otrzymałem telefon , aby udać się do rodziców ( jeszcze stacjonarny ) udaliśmy się całą rodziną i schodząc Mój starszy syn zauważył Swoje spodnie i koszulki ( nie ukrywam ..markowe ) Żona również poznała Swój pakunek dla "Biednej kobiety ' żebrżącej o cokolwiek
Od tamtego dnia tak JESTEŚMY Bardzo wredną rodziną NIKOMU NIC NIE DAJEMY.
Kiedyś na krakowskim Rynku podleciał do Mnie chłopaczek ze zwrotem Daj na bułkę - chciałem być wspaniałomyślny i dać mu poprzez Zakup zapytałem się z Czym -odpowiedział z Mc Donalds daj 5 zł -udałem się kupiłem ,dałem Mu o on popatrzył się z politowaniem i rzucił obok kosza Myślałem ZABIJĘ

Jest jedna zasada ,którą nauczyła mnie Pewna Pani

Biedny nie poprosi , Biedy przyjmie z godnością

Naciągaczom stanowczo mówię i będę mówił NIE
Awatar użytkownika
Alek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1820
Na forum od: 19 lip 2014 09:30
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Dobroczynność - jaka jest a jaka powinna być ?

Post autor: Alek »

Ludzie są ludźmi więc
Dlaczego tak musi być
Że mamy być wobec siebie tak nieludzcy

Więc mamy różne kolory skóry
I mamy różne wyznania
I różni ludzie
Mają różne potrzeby
To oczywiste że mnie nienawidzisz
Choć nie zrobiłem ci nic złego
Nigdy wcześniej cię nie spotkałem
Więc co mogłem zrobić

Nie mogę zrozumieć
Co sprawia że jeden człowiek
Nienawidzi drugiego
Pomóż mi to zrozumieć

Ludzie są ludźmi więc
Dlaczego tak musi być
Że mamy być wobec siebie tak nieludzcy

Teraz okładasz mnie pięściami
I mnie kopiesz
I krzyczysz na mnie
A ja polegam na twoim zdrowym rozsądku
Który jak na razie się nie ujawnił
Ale jestem pewien że istnieje
Po prostu trochę czasu zajmuje mu podróż
Z twojej głowy do twoich pięści.

Pozwoliłem sobie na dodanie tekstu przetłumaczonej piosenki "People Are People" zespołu Depeche Mode,który czasami mówi jakimi jesteśmy ludźmi wobec drugiego człowieka :kwiat: Nie ma ideałów każdy jest tym kim może się stać kiedyś.
ODPOWIEDZ