List otwarty
- basiat
- Przyjaciel forum

- Posty: 11042
- Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 5
List otwarty
To chyba m.in. mijający właśnie rok zmotywował mnie do skierowania paru słów do Was.
Jestem z Wami niecały rok. Pojawiłam się na forum przypadkiem, kiedy szukałam informacji na temat jednego z sanatoriów w Ciechocinku, bo tam właśnie wyjeżdżałam. To był kwiecień 2014.
Początkowo bardzo niepewnie rozglądałam się po tematach, z czasem poznawałam wirtualnie coraz więcej osób. Byłam zachwycona, że mogę być wśród fajnej Braci Forumowej, dopóki..........
no właśnie....dopóki nie dochodziło do pierwszych spięć pomiędzy nami. Wtedy nasza koleżanka z Wrocławia zalazła wielu za skórę i dochodziło do nieprzyjemnych pyskówek, zachowań, minusów , przykrych wpisów. Nie potrafiłam wtedy obojętnie przejść obok i próbowałam coś tam pisać, mając nadzieję na poprawę sytuacji. Jak wspomniałam, mój staż tutaj jest stosunkowo krótki, więc wielu z Was takie spięcia przechodziło już wcześniej. Z tego co się zorientowałam z powodu najróżniejszych wojen podjazdowych niektórzy rezygnowali z forum, chcieli rezygnować, odchodzili, po to, by pod innym nickiem wrócić i zacząć od nowa. Ale większość się tu trzyma.
Sporo nas się tu uzbierało. Widać to szczególnie wtedy, kiedy składamy sobie życzenia imieninowe, urodzinowe, świąteczne......
Zastanawiam się po co to robimy? Bo tak czujemy?, chcemy?, czy po to, że wypada?, żeby nie wypaść źle w oczach innych? Bo za chwilę, już w innym temacie wypełzają wszelkiej maści animozje, złośliwości, przykrości........
Pewnie, że tak, jak w świecie realnym, to i w tym tu, wirtualnym, ilu nas jest, każdy ma prawo mieć swoje odmienne zdanie. Tyle tylko,że wszyscy inni pozostali powinni je szanować. Nie musimy się tu kochać, przyjaźnić i wymieniać czułych słówek, ale odrobina szacunku nie zawadzi.
Część z Was miała możliwość poznać się osobiście i z tego, co się można było zorientować, jednym się udało i do dziś mają piękne wspomnienia, innym spotkania bokiem wylazły............Ale to powinno pozostać tylko w gronie osób zainteresowanych, a widzę, że lotem błyskawicy roznoszą się wieści, plotki, informacje, które mają niestety nieprzyjemny wpływ na pozostałych forumowiczów. Dla mnie to chyba nauka?? : żadnych spotkań, bo nie wiadomo, z czym będą musiała potem się zmierzyć?!!
Chmury kłębiły się od jakiegoś czasu, aż wreszcie nastąpiło apogeum. Forum podzieliło się na grupy i podgrupy. Widać to gołym okiem. Widać to po plusikach i po odwiedzinach konkretnych osób w konkretnych tematach. Są i tacy, którzy nagle zmienili zainteresowania tematami..... nie zadziało się to samoistnie- dobrze o tym wiemy.......Wczoraj przejrzałam Poranne śniadanie i Pogaduchy, do których chętnie zaglądam. Iluż tam było gości wcześniej??!! Ale przyszedł czerwiec chyba i zmieniło się wszystko. Dodatkowo zakładanie bliźniaczych tematów, nie wpływa na nas tu wszystkich scalająco, a wręcz odwrotnie- dzieli nas! Ku czemu ma to służyć? Nie przyjemniej byłoby" spotykać się" w większym gronie? Kiedyś pisałam, że najbezpieczniej jest w temacie pogody i chyba tak rzeczywiście jest. Nie wiem sama, gdzie mogę wejść, gdzie powinnam, gdzie kto na mnie jakim okiem spojrzy, czy przyjaznym, czy wrogim. Często czuję się niezręcznie, żebym nie została potraktowana jak intruz.
A tylu z nas ma już "zasłużone" słoneczko, czyli Przyjaciela Forum........ Ja je też mam , ale coraz częściej wątpię w rangę tego znaczka........
Rozpisałam się. Nie wiem, czy ktokolwiek przebrnął od początku do końca. Jeśli tak, to na koniec, korzystając z okazji odchodzącego starego roku, chcę przeprosić Tych, których zupełnie nieświadomie i niezamierzenie mogłam urazić..
Mam nadzieję, że Nowy Rok i tu na forum będzie dla nas lepszy..........
Pozdrawiam jednakowo ciepło WSZYSTKICH
Basia. T
-
forumowicz
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: List otwarty
Szacunek
Wyraziła Pani i posumowała Pani ten rok w kilku słowach słowach jakże PRAWDZIWYCH, podpisuję się pod tym co Pani napisała.
DO SIEGO SPOKOJNEGO ZDROWEGO 2015
- teresa63
- Przyjaciel forum

- Posty: 3246
- Na forum od: 31 lip 2014 18:49
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: List otwarty
Nie wiemy tylko kto i jacy ludzie znajduja sie po drugiej stronie
Jestem tez dopiero paro miesieczna na "forum" i szukalam tego co wiekszosc
porad , informacji i tez pisalam rozne posty , wierszyki itp ,,,
Nie najlepiej wyglada to ze dzielimy sie jak napisalas grupy i podgrupy
Powinnismy byc bardziej tolerancyjni , wyrozumiali nie krzywdzacych innych
Czego zycze Nowym Roku
-
forumowicz
Re: List otwarty
Tyle już tutaj napisano listów otwartych i tych nie otwartych,Mówiono o grupach podgrupach i jednostkach.
Pisano o tolerancji ,jej braku oraz o ignorowaniu innych.I co? A no to, że jak zauważyłaś niewiele to dało ...
- "" Chmury kłębiły się od jakiegoś czasu, aż wreszcie nastąpiło apogeum.... ""
Nie ma już tego kogoś z Wrocławia(jeśli ktoś taki wogóle istniał
Wystarczy przeczytać post kolegi bardzo wyrażny z ostatnich dni ,że tolerancja na NS ma się jak prawdopodobieństwo wygrania pełnej kwoty w kumulacji Totolotka ,za pierwszym podejsciem.
Ludzi sie nie zmieni ,ludzie muszą się chcieć sami zmienić ,jeśli tego nie robią to efekt taki ,jak w zacytowanej Twojej koleżanko wypowiedzi.
a wystarczyłoby zastanowić się co autor wypowiedzi miał na mysli mówiąc:
- """To co chcielibyście by inni ludzie wam czynili ,tak też im czyńcie...""
Z tym przesłaniem pozostawiam nas .
Zyczę wszystkim dużo zdrowia ,spokoju i spełnienia najskrytszych marzeń
[ obrazek zewnętrzny ]
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: List otwarty
Jestem tylko człowiekiem i męczą mnie nieraz te zagrywki innych osób ale tez i śmieszą
Te głupie motta i dogryzanie jeden drugiemu. Nie lubię niedopowiedzeń i rzucanych miedzy zdaniami złośliwości.
A najgorzej nie lubię jak ktoś jest jak ręczny granat odłamkowy (zaczepny)
Wczoraj miałam akurat taki dzień, że nie chciało mi się nawet myśleć o tym co tu się działo a co dopiero wchodzić na tematy, w których było tyle jadu.
To było wstrętne
Czy zauważyliście, ze pouciekało nam z forum większość facetów???? ha ha ha pewnie się zakochali jak to KTOŚ kiedyś powiedział
Mam jedną cechę charakteru, która pozwala mi żyć normalnie....... przymykanie oczu na pewne sprawy i wybaczanie. I jestem tolerancyjna....aż za bardzo
Dla osób, które są dla mnie miłe jestem w stanie rozgrzać swoje serce do czerwoności a ci co mnie nie lubią niech mnie raczej omijają szerokim łukiem
Miłego dnia
- basiat
- Przyjaciel forum

- Posty: 11042
- Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: List otwarty
Małgosiu, to nie odwaga, tylko moja potrzebamalgorzatas pisze:Moje Gratulacje Basiuza odwagę...ale plusik potem
![]()
Lubię żyć w zgodzie z samą sobą. Ot, tak, po prostu......
