Strona 1 z 2

Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 29 sty 2015 21:40
autor: darek
Bywamy w sanatoriach i jak to w życiu zdarzają się wprost nie spotykane zdarzenia , w które nawet podczas opowieści ludzi w nich uczestniczących sami sobie nie dowierzają jaki to tzw Spontan mógł nagle się pojawić.
Oczywiście Wielu z Was podczas swych pobytów nie zaobserwowało nic znaczącego jednakże osobiści zdarzyło mi się pozwoliłem Sobie na pewnego rodzaju Wspomnienia może inni Forumowicze również mieli okazję uczestniczyć w nich .
Jeżeli oczywiście chcieli by się podzielić będzie to zapewne fajna lektura .

Jako autor pozwolę sobie na kilka wspomnień.

Rok bodajże 1988 czy 89 były obowiązkowe przy przyjeździe wraz ze skierowanie dawane karki na mięso.

Kołobrzeg PRZEŁOM stycznia/ lutego byłem w jednym z hutniczych ośrodków wraz ze mną w pokoju był starszy kilka lat rencista górnik bodajże z ..Libiąża -Władek.
Wiadomo w tamtych czasach zabiegów dziennie było max to i człowiek był mniej zaganiany a i Bardzo mało było lokali Serwujących zabieg od 18,30.
Był Bałtyk Węgiel Brunatny czy też Hutnik-Szału nie było.
Pamiętam ,że tańce odbywały się max w 1 czy 2 lokalach raczej na zasadzie Dancingu.
Wtedy to raczej integracja była w pokojach ;)
Któregoś dnia idąc na obowiązkowy spacer wzdłuż morza na wysokości jeszcze nadpalonego Morskiego Oka ( któż pamięta lokalizację i świetne śledzie ) znalazłem osławioną kartkę na 1 kg mięsa z kością było to w kopercie ..nawet nie zamoczone -ot leżało.
Podniosłem a ,że szedłem ze wspomnianym Władkiem razem zaglądnęliśmy i powstał problem co z nią zrobić ..wołać po plaży troszkę dziwnie, postanowiliśmy własnie co Dać -Dziwne
Władek jako starszy i doświadczony postanowił coś z tym zrobić.
Na drugi dzień poszedł do sklepu mięsnego nie opodal Bazaru gdzie handlowali ..Rosjanie oczywiście nic nie kupił.
Po 2-3 dniach bodajże ostatniego stycznia Kupił ..Kurczaka Świerzego
ok ale co zrobić ze świeżym kurczakiem.
Nikt nie uwierzy co wymyśliliśmy.
Jako cukrzycy mieliśmy podawana insulinę przez Panie Pielęgniarki one codziennie w dużym autoklawie sterylizowały dla Nas tak strzykawki jak i igły .
Pań na zmianę i do Insulin zawsze było dwie -Wtedy nie mogliśmy pojąć jak Pracowały a że Darek przeczytał kilka książek i trudno było go uspokoić w jakiś dziwny sposób zaproponował UPIECZENIE Kurczaka w "Nerce " na zasadzie Grilla :D
Pamiętajmy był rok 1988 NIE BYŁO GRILLI , wtedy były TYLKO 2 programy TV
Aromat pieczonego w sobotę Kurczaka 01-lutego unosił się po całym Budynku Wszyscy miast na stołówkę podchodzili pod dyżurkę smakować ( ok dobra wąchać ) się aromatem Kurczaka.

Grill w Autoklawie to chyba no podczas moich pobytów sanatoryjnych nawet dziś kiedy Spotkałem się z jedną z uczestniczek sławnego przyjęcia dla wielu było to wydarzenie nie pojęte.

Innym podczas tego samego pobytu była notoryczna nie obecność mego kompana na obiadach.
Po prostu były tylko 2 sklepy monopolowe i On uwielbiał gdy była okazja mieć coś w zanadrzu ( obchodził min 40 urodziny) i wyczekiwał pod Słynną kołobrzeską "dziuplą "na dostawę do sklepu a sprzedawano po max 5 skrzynek alkoholu ...Bałtyk lub Żytnia czy Ktoś wskaże miejsce tego sklepu.

O innych opowieściach kolejnym razem gdy również inni Forumowicze podzielą się swoimi opowieściami

Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 29 sty 2015 22:17
autor: jacky6
Lepiej Darku unikać tematów procentowych - bo Admin czuwa i wkracza z nożyczkami.
A co do niespotykanych zdarzeń podczas pobytu w sanatorium - to niestety wolę je - czyli wspomnienia zabrać z sobą do grobu niż je teraz ujawnić i zaliczyć przyspieszoną tam ścieżkę nie koniecznie zdrowia...
;)

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 29 sty 2015 22:23
autor: sztani
Darku tyle razy w sanatorium to jest co wspominać zapewne :lol: :lol:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 29 sty 2015 22:30
autor: darek
...oj tak kiedyś zastanawiałem się nawet nad Pamiętnikiem jednakże uważam ,że wielu zdarzeń raczej nie opublikowałbym.
Natomiast co do zabawnych to znowu Kołobrzeg i stwierdzenie kradzieży dwóch akumulatorów 185 a/godz,na dwie godziny przed wyjazdem powrotem i usilne poszukiwanie aby ktoś odpalił i powrót autobusem z 40 ludźmi bez gaszenia silnika -BEZCENNE

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 29 sty 2015 23:15
autor: jacky6
darek pisze:...oj tak kiedyś zastanawiałem się nawet nad Pamiętnikiem -BEZCENNE
Darku zawsze możesz się wyspowiadać..
lżej pójdzie droga na tamten lepszy świat...
Św. Piotr będzie przychylniejszy...
a później urodzone pokolenie będzie żałować spóźnienia ...
...
bo to co nam dane było - to se ne vrati...

...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 19 lut 2015 18:15
autor: grazynamackowiak
Zdarzenie będą w sanatorium w Krynicy górskiej przy recepcji starsza pani zameldowała się na
przyjazd sanatoryjny i okazało się że ma skierowanie do Krynicy Morskiej i oczywiście musiała
pojechać do wskazanego miejsca straszna pomyłka ale się zdarza :roll:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 19 lut 2015 18:29
autor: Felice
W czasie jednego z moich turnusów był człowiek,który na okrągło był pijany.Nikt nie chciał mu szkodzić ( turnus z ZUS ),ale było to już mocno uciążliwe.Któregoś dnia był tak narąbany,że idąc potknął się i ....wpadł prosto w ramiona Dyrektora d/s lecznictwa.Efekt wiadomy.

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 19 lut 2015 19:08
autor: Narewka
Moja historia jest nieco dłuższa..
Ponad 20 lat temu byłam w Szczawnie,w sanatorium wtedy Kolejowym,teraz to Azalia/też byłam/.
To był maj ,pogoda piękna,pokój 5 osobowy,ale było bardzo dobrze i wesoło.Co rano biegłysmy do parku szwedzkiego na gimnastykę,same,dobrowolnie.Tam była wtedy taka ścieżka zdrowia,z tablicami,gdzie pokazane były ćwiczenia.Rano tam ćwiczyłyśmy,a popołudniu lubiłam tam spacerować,no i kiedyś podczas takiego spaceru zgubiłam guzik od skórzanej kurteczki,taki ładny,nietypowy.No trudno,przebolałam..

Za kilka miesięcy,w pażdzierniku tegoż samego roku znów tam pojechałam na leczenie.Namówiłam kolegę z turnusu i razem rano biegaliśmy do tego parku poćwiczyć przed wieczornymi tańcami. Któregoś dnia ,podczas wykonywania ćwiczeń,zrobiłam skłon i palcem trafiłam prosto w guzik leżący na ziemi.Podniosłam go i z niedowierzaniem zobaczyłam,ze to mój,zgubiony latem..Akurat tę kurteczkę też miałam,porównałam i oczywiście,to moja zguba...Czekał na mnie tych parę miesiecy,troszkę wypłowiał,stracił kolor,ale do kurtki pasował.
Ot,taki drobiazg,ale dla mnie sympatyczne wspomnienie.

Potem jeszcze dwa razy byłam w Szczawnie,za każdym razem idę do parku ,spaceruję i z uśmiechem wspominam..

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 09:18
autor: forumowicz
Czy do niespotykanych zdarzeń zalicza się to,że w sanatorium, które znajdowało się dokładnie naprzeciw mojego w tym samym czasie przebywała sąsiadka mojej teściowej?Z tej samej klatki i z tego samego piętra? Największa plotkarka z osiedla? 8-) :lol:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 09:46
autor: Felice
Aga moim zdaniem to było jak trafienie szóstki w lotka. ;) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: