Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Co sądzicie o takich akcjach ? Czy uczestniczycie w nich ? Na przykład takiej : http://noizz.pl/spoleczenstwo/pamietaci ... ie/4whl3ly
Chłopakowi do jutra brakuje jeszcze 56 tysięcy ,myślę że nawet jeśli nie zdąży zebrać całości to lek już dla niego jedzie .Może jego rodzina będzie borykać się ze spłatą pożyczek kilka lat ale ...jak dla mnie ma szansę na normalne życie .I to dzięki zwykłym szarym ,czasami biednym ludziom .Bez spektakularnych akcji ,zaangażowania dziennikarzy aktorów i różnych VIP-ów
Pewnie sporo osób pomaga....nie wiem dlaczego nie piszą o tym
Ja ostatnio przekazałam pieniązki oraz podatek dla swojej koleżanki, która ma sparaliżowaną córkę oraz
na fundację opiekującą się bezdomnymi zwierzętami.
Aż mi się "scyzoryk" w kieszeni otwiera,jak czytam takie artykuły
Na ojca dyrektora są miliony....na kler,na imigrantów też są,a nie ma pieniędzy,żeby pomóc przeciętnemu obywatelowi państwa
Tyle jest w kraju potrzeb,a oni przeznaczają masę pieniędzy na bzdury!!!!!!,ale co im tam....ich stać
Ech ...co to za kraj
Każdy pomaga jeśli czuje taką potrzebę ,nie uczestniczę w jakiś ogólnokrajowych akcjach poza Orkiestrą -Jurka Owsiaka -bardzo go szanuję od lat za to co stworzył.
Natomiast choćby ten 1 % podatku zawsze przekazuję na pomoc, ale jak to się mówi na własnym podwórku ,tak samo gdy w moim mieście pojawia się ktoś kto np zbiera na operację ,wtedy oczywiście wspomagamy z żoną takie akcje .Żona pracuje w szkole podstawowej akurat w takim rejonie gdzie wiele dzieci pochodzi z rodzin patologicznych czy po prostu biednych .Nie trzeba daleko szukać ,każdy w swoim najbliższym otoczeniu ma kogoś komu trzeba podać choćby rękę i to jest najważniejsze.
I choć krew nas zalewa właśnie tam gdzie widzielibyśmy pomoc ,a ona jest albo na pokaz albo nie tam skierowana gdzie powinna ,to Ci co chcą czasem bezimiennie pomagać są wśród nas i trzeba się z tego cieszyć.
Tak Kruszynko giną z przyczyn naturalnych, ale nie wtedy gdy właśnie IDIOCI dla chwili zabawy ze zwierzątkiem potem skazują je na cierpienie .
I nie uważam się za kogoś gorszego tylko dlatego że zdarzało mi się wesprzeć schronisko dla zwierząt w moim mieście.
Ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i ważne jest to aby to uszanować.
Nie popieram sadystów ,nie neguję pomocy na rzecz zwierząt ,ale człowiek najpierw ,dziecko najpierw a nie żaby przechodzące na drugą stronę szosy to moja wrażliwość
Każda żywa istota, która potrzebuje pomocy jest ważna i należy jej pomóc.
I człowiek i zwierzę.
Pomagamy tak jak umiemy i jak wpojono nam od małego niesienie pomocy potrzebującym.
O jak najbardziej wrażliwość tak Słoneczkowa Pani ale nie przedkładanie mrówki nad potrzeby człowieka matko kochana świat zdebilał.Sorki ,jest tyle cierpiących ludzi a tu ślimaki ,motylki zajmują pierwsze miejsca .Przyroda radzi sobie sama a ludzie już nie Nie szkoda czasu i pieniędzy na stworzonka które dobrze sobie radzą? Chyba nie szkoda .......... Nikogo nie chcę urazić ale proszę przeanalizować swoje zaangażowanie ,co przewyższa ?u nas?troska o ludzi czy troska o nietoperze ?zwycięża rozsądek budowy drogi czy ochrona latających w tym rejonie motyli?
Mamy, każdy człowiek swoje sumienie i swoje zamiłowania.Jedni jak ja sam kocham muzykę ,góry ,książki ale potrafię także płakać gdy jest tego przyczyna, a los ludzi ale także i zwierząt niejednokrotnie zmusza właśnie do płaczu .Piszę to dlatego że jeśli nawet są tacy dla których los tych najmniejszych żywych stworzeń jest ich troską to nie widzę w tym nic złego ,to ich własny wybór .Robimy w życiu to czego nas nauczono i co nam wpojono jak pisze Słoneczko ,ale także to co przez lata uczy nas wrażliwości nawet na cierpienia małych i przecież niewinnych stworzeń.
A sami ludzie jakże potrafią być brutalni ,jak łatwo jest popchnąć ,okraść ,czy uderzyć osobę starszą ,słabszą niejednokrotnie bezbronną.Widzimy to i reagujemy i to stanowi naszą wartość pośród tych którzy przejdą koło takich zdarzeń obojętnie i jeszcze z drwiną .
Dlatego podkreślam że ci którzy w jakikolwiek sposób pomagają nawet gdy wywołuje to czasem nasz śmiech robią to bo tak dyktuje im ich własne sumienie i ja za to ich szanuję.
Janusz nie neguję wrażliwości ludzi na ptaszki i stokrotki ,tez szanuje pieski i motylki ,ale nie przeznaczyła bym swojego czasu ,siły i środków na ratowanie rybek jak w tym samym czasie mogłabym pomoc dziecku,osobie starszej,chorej po prostu nie Wartością dla mnie nadrzędną jest zawsze człowiek.Pozdrawiam serdecznie
PS logicznym jest ubranie pieska w sweterki etc? Żeby nie zmarł? Logiczne ?*