Witam . Tak jak wspomniałam chciałam odświeżyć temat. Zauważyłam, iż nikt nie chce się wypowiedzieć na temat tego sanatorium a szkoda. Na początek rejestracja kuracjuszy. W dniu rozpoczęcia turnusu dość sporo ludzi, kolejka ogromna bo wszystko, łącznie z wywiadem ( zwykle praktykuje się w pokoju pielęgniarki) tu odbywa się w rejestracji co wydłuża czas oczekiwania. Winda pomieści jedną osobę z bagażem

. Budynek jest 3 piętrowy. Wyposażenie pokoi dla kuracjuszy z NFZ (komercyjni to inna bajka) to (pokój 2 osobowy) dwa tapczaniki ,malutka ława , jeden stary fotel i pufa , na ławie na tacy 2 szklanki (sztućce , w tym łyżeczki wypożyczane za odpłatnością ).Na ścianie 2 niby szafki zbite z dwóch desek. Wysoko nad podłogą (zniszczony stary parkiet) kinkiety ze słabymi żarówkami. Miejsce do poczytania to chyba łazienka , w miarę oświetlona..Na tej niby półce czajnik i odbiornik radiowy Diora lub Eltra nie pamiętam. Jedyną rzeczą do której nie mogę się przyczepić , to płaski telewizor z dostępnymi kanałami, stojący na ramce przypominającej szafkę. Szafa wąziutka z popsutymi, powyrywanymi zamkami. Jak wchodziło się do pokoju, najpierw trzeba włożyć rękę , zamknąć szafę , żeby otworzyć drzwi. Jak się trafił pokój słabo ogrzewany to trzeba spać pod tym co oferuje wyposażenie pościeli bo od 24 do 6 rano jest wyłączane ogrzewanie i ciepła woda. A to był koniec listopada. Łazienka w miarę ale jak się wyszło z kabiny prysznicowej to jakby wyszedł na dwór. Za prześcieradło na zabiegi 2 zł. Teraz o zabiegach. Wyposażenie gabinetów zabiegowych i sprzęt , wolę się nie wypowiadać. Panie zabiegowe miłe ale zabiegi wykonywane w expresowym tempie. Lekarz dopasowuje zabiegi jak najtańsze. masażu dostać nie można , bo za drogi, za odpłatnością owszem ale ograniczony czasowo i byle jaki. Na wyżywienie narzekać nie można, kwestia gustu. Jedyne to rozrywki w Ciechocinku nie brakuje. Otoczenie sanatorium to stary zdewastowany park, połamane drzewa . Ale dalej jest piękny park i mnóstwo wiewiórek . Pozdrawiam.
