Byłam w Julii jakieś 5 lat temu. W skład sanatorium wchodziły 3 bydynki. Ja też byłam w Julii. Pokoje były w zasadzie 2-osobowe. Ja akurat miałam studio 2+2 i to by chyba najfajniejszy pokój w budynku (akurat w naszej części był taras - jakieś 4x4 metry i lodówka). Zaletą było też to, że był to pokój na parterze (wysoki parter, więc do pokonania były chyba 4 schodki). Warunki lokalowe są dobre. Oczywiście to nie jest hotel 5-gwiazdkowy

ale nie ma na co narzekać: wszystko czego potrzeba jest na miejscu. Pielegniarki sa w budynku obok (i dobrze

). Niestety zabiegi też sa "chodzone" w dwóch budynkach w pobliżu (jakieś 50-100 metrów). Kłopot jest z zabiegami "mokrymi" to bo luty to jednak duże ryzyko przeziębienia... Stołówka jest na miejscu (w piwnicy). W budynku mieszka ok. 40 osób, więc jest dość "kameralnie". Sam budynek jest świetnie położony bo w centrum i masz wszędzie blisko

Nie pamiętam jak było z internetem, bo ja akurat nie korzystam z niego podczas pobytu

Jeśli chcesz coś jeszcze wiedzieć - pytaj
