Dana trafiłaś w najlepsze sanatorium w Sopocie,co prawda wiele ich nie ma,ale MSW jest bliziutko morza ,przechodzisz przez furtkę 50 m i masz plażę.
Zabiegi wszystkie na miejscu, nie ma basenu,my chodziłyśmy bardzo bliziutko na gimnastykę w basenie na sasiednią posesję.
Stołówka na miejscu jedzenie wystarczająco,tak jak wszędzie owoców mało.
Pokoje ja mieszkałam na 8 piętrze w 814,bardzo duży pokój zrobiony z dwóch przystosowany do osób niepełnosprawnych na wóżku.Ponieważ na turnusie nie było takich osób miałyśmy przestrzeń,oczywiscie z widokiem na całą Zatokę Gdańską.Są jedynki,dwujki i 3 osobowe.
Jest również kawiarnia i codzienne tance.Jeśli lubisz spacerować,jest gdzie ,do mola jakies 1,5 km w połowie drogi pyszna zupa rybna w barze Przystan,w przeciwną stronę molo Brzeźno.Najwazniejsze dobre towarzystwo i 3 tygodnie zleci,aż żal wyjezdżać.Jest trochę wycieczek tylko kasę ...
Z dworca kursuje autobus 143 przystanek pod samym sanatorium.
Chętnie mogłabym tam wrócić.Powodzenia
