Strona 1 z 15

Kołobrzeg Etna - Weneda

: 18 lis 2009 10:46
autor: bialczanka
Witam, jestem zadowolona z pobytu, warunki w hotelu bardzo dobre, czysto i w miarę nowocześnie. 5 :)
Zabiegi nieco gorzej, tak na 3+ chociaż różnie - zależy na kogo trafiło, np. parafinę nakładała świetna młoda osóbka (właściwie sami młodzi), masaże to już jak kto miał szczęście, ja miałam - też młoda, miła i doświadczona. Ale gimnastyka do niczego - grupowa jeszcze ok., chociaż bez polotu (4-), ale indywidualna zero zainteresowania i chęci, najlepiej to przyjść z kartą, dać do podpisania i wyjść, a szkoda, bo tu można było więcej skorzystać. Dziewczyny tylko siedziały i plotkowały - może komuś uda się to zmienić, tylko ostrożnie :(
Nie ma basenu, jak ktoś musi (lepiej poprosić lekarza, żeby nie musiał, można w swojej miejscowości potem chodzić) to trzeba iść kawałek do innego hotelu, często między zabiegami, albo prosto po śniadaniu czy obiedzie, pogoda różna, przeziębienie gotowe, a basen tfu :(
Jedzenie smaczne, ale małe porcje, trzeba się dopominać o każdą kromkę chleba, a surówki, wędliny, sery - minimum. Najgorsze, że trzeba dzielić samemu na 4,5 czy 6 porcji - a to nie jest łatwe przy tak różnych ludziach (w domu to co innego), jak są wdowcy, grubi, chudzi, duzi, mali itp. Z tego powodu były też nieprzyjemne sytuacje, wiadomo, jak ludzie reagują gdy są głodni, a jak np. wezmę za dużo sałatki, bo źle oszacuję? Albo są takie kulturalne panie, które biorą tylko troszeczkę, wg. savoir vivre, ale ostatecznie dostają szału, bo inni się nie stosują, a one chodzą głodne i wściekłe, ale się przecież do tego nie przyznają - piszę, żeby nie przesadzać w tym względzie, to nie Anglia.
Rozrywka - w hotelu nie ma internetu (jesli ma się swój laptop, to jest pomieszczenie), raczej nie ma niczego ciekawego, w niektórych pokojach tv, w innych radio. Kawiarnia na ostatnim piętrze, zewnętrzną windą, ale nieciekawa i daleko. Stołówka bardziej PRL-em niż nastrojem. Na ciacha więc chodziłam do portu lub do miasta.
Inna rozrywka - niestety, nie będę się wypowiadać, jak zachowują się matki Polki i żonaci panowie, bo to jest żenada.
Może jak mi się uda to jeszcze tam kiedyś pojadę:-))

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 20 sie 2010 13:13
autor: Płocczanka
Wróciłam z tego sanatorium z turnusu 26.07-18.08- skierowanie z Zusu. Jestem po operacji kręgosłupa usunięta przepuklina l5/S1 - 28.07.2010 roku minął dokładnie rok od operacji.Na temat tego ośrodka- najgorszy turnus jaki mi się trafił :roll: a że nie byłam pierwszy raz w sanatoriach więc mogę się wypowiadać i porównywać.W dniu przyjazdu zgłosiłam się do recepcji hotelu - Panienki nic nie wiedzą gdzie, skąd z kim - czeski film .Pokoje 2-osobowe a na trzeciego wstawiona przystawka dla ludzi po operacjach kręgosłupa- nie do zniesienia spać na rozwalonym materacu.Po 8- godzinnej podróży ( zresztą nie którzy po dwudniowej podróży) czekałam w kolejce 3 godziny ,żeby się zarejestrować u pielęgniarki a wizyta do lekarza prowadzącego - następna kilkugodzinna kolejka - lekarz skończył przyjmować o 24 godzinie.Brak w pokojach ręczników na zabiegi, prześcieradeł - wszystko wyproszone i nawet za kaucją 20 zł za ręcznik - gdzie w sanatoriach , których byłam to standard każdy kuracjusz miał przygotowane i otrzymywał na wstępie.Baza zabiegowa czyli ilość zabiegów okrojona przez lekarza do minimum- typu magnetronic. laser wszelka magnetoterapia przepisywana na siłę ,zabiegi wodne jeśli chciałam uzyskać " to usłyszałam ,że nie jestem w SPA i ZUS tego nie finansuje"- bzdura wierutna bo w innych sanatoriach nie było problemu. Dostałam zaledwie 5 zabiegów wraz z gimnastyką indywidualną i grupową. Gimnastyka indywidualna - polegała na tym,że Pani młoda technik rehabilitacji podwiesiła w boksie i niczym ani nikim się nie interesowała - bez znaczenia czy to operacja na kręgosłupie, czy kolanie - nawet nie patrzyli w karty- porażka. W pierwszym tygodniu turnusu- wystąpiła u większości kuracjuszy biegunka, wymioty- ludzie chorowali.Była kontrola z Sanepidu- pobierali wymazy od kuracjuszy i personelu- do ostatniego dnia Pani dyrektor ośrodka nie ogłosiła oficjalnie wyników- nikt nic nie wiedział niektóre Panie we własnym zakresie zrobiły wyniki- szum , spekulacje ,że salmonella natomiast w końcowych wypisach napisano,że biegunka i grypa jelitowa- to jakiś koszmar. Oficjalnie również zostało wysłane pismo do Departamentu lub Zusu ( nie pamiętam) do Warszawy opisujące całą sytuację - była kontrola z Zusu.Lekarz prowadzący ( na którego była skarga) przy końcowych wypisach sprawdzał nazwiska osób , które się podpisały i odpowiednio traktował.Kuchnia bardzo skromna- ogólnie nie mogę patrzeć na ogórka zielonego( w kółko na śniadanie i kolację :D ), obiady smaczne ale małe porcje ja jako kobieta nie narzekałam bo schudłam ale współczuję Panom- chodzili głodni i się dożywiali lub prosili o pozostałości z innych stołów.Jestem totalnie zdegustowana i nigdy więcej- teraz wróciłam do domku i do swojego lekarza prowadzącego po zastrzyki- stres, ciągłe nieporozumienia, baza zabiegowa- wróciłam w gorszym stanie niż przed rehabilitacją. Za żadne skarby nie polecam sanatorium Weneda-Etna w Kołobrzegu tym bardzie ,że jestem osobą młodą nie marudną , przystosowuję się do każdych warunków ale co chodzi o moje zdrowie , mój kręgosłup to nie pozwolę sobie na takie rzeczy zwłaszcza,że to są nasze pieniądze potrącane z wynagrodzenia( nie małe) i dlatego z czystym sumieniem ostrzegam nowicjuszy przed tym sanatorium. :cry:

Kołobrzeg Etna - Weneda

: 27 gru 2010 10:45
autor: rossi
Witam,


piszę na chłodno bo minęło już kilka miesięcy od mojego pobytu.

Jestem młodą osobą po operacji kręgosłupa, zostałem skierowany do Wenedy na 3 tyg. turnus.
Sam ośrodek ani nie odstrasza ani nie zachęca. Pokoje są OK ale zdecydowanie za małe jak na lokowanie w nich 3 obcych sobie osób. Sprzątane były regularnie ale co do jakości tego sprzątania to sporo można by opowiadać. Dopiero na wyraźne prośby pokój był odkurzany, a łazienka dokładniej myta. Przy trzech Panach to chyba i tak niwielkie prośby. W pokoju TV z kilkoma programami, stolik, kanapa, komoda, szafa.

Jedzenie:

Śniadania, małe porcje, b. monotonne i niesmaczne, a najgorsze że potrafiło brakować chleba.
Obiady były OK, duże porcje, tylko klopsy i karkówka były niezjadliwe.

Lekarze: Jedyne co mogę pwiedzieć że były do nich mega kolejki.

Baza zabiegowa: Nie mam porównania ale nie zrobiła na mnie ani super wrażania ani nie załamywała. Zabiegów miałem sporo. Gimnastyka indywidualna, grupowa, lasery, prądy itd.
Gimnastyka grupowa, monotonna i niezbyt wymagająca, ale Ci co chcieli ćwiczyć mogli trochę podreperować szkielet mięśniowy.
Gimnastyka indywidualna: ja nie narzekałem, byłem na niej na ogół 1h zamiast 20 min. bo bardzo wielu ludzi olewa i nie przychodzi.

Z moich obserwacji mogę powiedzieć, że wielu ludzi narzeka na maxa w sanatoriach bo oczekują pakietów SPA na darmowym 3 tygodniowym urlopie. A wygląda to inaczej. Mogę też powiedzieć że akurat ETNA zarządzana jest fatalnie i jestem pewien że dałoby się z niej wyciągnąć dużo więcej gdyby zmieniła się dyrekcja. Co to znaczy żeby nie wyrzucić za pijaństwo tylko dać pouczenie. Wiem również że personel zatrudniany jest po znajomości i panie rehabilitantki mają niepłacone pensje nawet po 2 miesiące.(też nie do końca chciałoby mi się pracować) Druga sprawa to kogo lekarze wysyłają do sanatoriów. Ludzi, którzy wcale tego nie potrzebują. Na moim turnusie było wszystko, chodzenie na dyskoteki, picie wódy do nieprzytomności, panienki które chodziły do lekarza w gorsecie, panowie o laskach, a wieczorem szli na imprezy, bez lasek i gorsetów. Dla mnie jest to żenujące. Do tego ludzie w wielku ok.50 lat, którzy z jeżdzenia do sanatoriów zrobili sobie z tego sposób na życie. Panie i Panowie, zamężni i żonaci, zdradzający się na każdym kroku jak spuszczone ze smyczy psy.

Mam poniżej 30 lat i mimo że sanatorium dało mi sporo jeśli chodzi o rehablitację zastanowię się 2 razy zanim jeszcze raz tam pojadę. Mam nadzieje że przeczyta ten komentarz ktoś z ZUS i zastanowi się czy nie jeżdzić częściej na kontrole do swoich ośrodków. Chciałbym jednak dodać też że była na turnusie część osób która przyjechała podreperwać zdrowie, szkoda tylko że byli w mniejszości.

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 13 sty 2011 23:24
autor: Elwira
Witam serdecznie! http://forum.nasze-sanatorium.pl/viewto ... ?f=4&t=642 Wejdź proszę na tę stronę to pogadamy, bo tutaj właściwie się ocenia ośrodek , a to przed nami na razie...ha!

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 22 mar 2011 16:41
autor: elżbieta123
Pracowałam w ośrodku zdrowia w którym powstawała baza zabiegowa i wiem że ośrodek musi spełniać wymogi które sprawdza sanepid.
Zastanawiam się gdzie patrzyli kontrolerzy kiedy sprawdzali te wymogi w Wenedzie. Na przykład: na zabiegach wodnych 2piętro (wanny, wirówki )wcale nie ma kratek ściekowych. Rehabilitantki biegają z mopami zbierając do wiaderka wodę która powinna sama ściekać do kratek :/
Aby dostać się na: okłady parafinowe, inhalacje, DKF, solux, ceragem, mate, ultradźwięki, klasyczny masaż i elektroterapię, trzeba zejść jedno piętro krętymi drewnianymi schodami. Dla osób starszych lub takich jak ja o kulach jest to skandaliczne. Nie można zjechać windą bo ta jest z innej strony budynku. Jedynym rozwiązaniem aby uniknąć schodów to wejście na bazę zabiegową z dworu. Tak też mimo komentarzy rehabilitantów (że po zabiegach nie zaleca się wychodzić na dwór) wielu pacjentów robi.
Na cały 3 tygodniowy turnus, pacjent dostaje poszarpane i poplamione materiałowe prześcieradło, które nosi na zabiegi i rozkłada na kozetki. Przecież powinny być jednorazowe papierowe prześcieradła przy każdej kozetce.
Na stołówce talerze i szklanki brudne a jedzenie średnio świeże nie mówiąc o monotonii. ( tam jelitówka, to niczym dodatkowy zabieg w karcie ).
Zastanawiam się kto dopuścił to miejsce do tak poważnej funkcji jaką jest "pomaganie chorym ludziom w powrocie do zdrowia"
Pozdrawiam sanepid.

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 05 kwie 2011 20:47
autor: olga57
Czytam i jestem przerażona bo ja też tam się wybieram.Zastanawiam się czy nie zwrócić skierowania. Pozdrawiam :)

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 26 maja 2011 19:42
autor: boghur
Witajcie. Właśnie wróciłem z turnusu kończącego się 25.05.2011, czytając wcześniej forum byłem troszeczkę przerażony, ale wszystko było ok.Pokoje fajne dwu i trzy osobowe, jest kilka jedynek ale trzeba zadzwonić wcześniej i poprosić /najlepszy 227 studio 2+1/. Obsługa super, począwszy od recepcji /panie Gosia i Ania/,poprzez rehabilitantki /Natalia(bajer), Iza, Karolina, Agata, Małgosia, Iwona, Oleńka/,panie sprzątające no i lekarze specjaliści. W pokojach czajniki, telewizory, szafy, szafki i biureczka. W holu głównym dostęp do neta wi-fi. Na 11piętrze kawiarenka z potańcówkami, oraz taras widokowy, gdzie można się opalać /dojazd windą panoramiczną/. Wyżywienie skromne ale treściwe, mi wystarczało, nie podjadałem.
Żeby nie było tak słodko - brak basenu /chodziliśmy do ośrodka Bałtyk 300m/, brak koca i sprzętu plażowego /warto zabrać z domu/, parking podziemny drogi, lub u księdza za płotem 180zł za turnus/strzeżony/, mało wycieczek.
Warto się wybrać na tańce do Bałtyku, Kielczanki i Gryfa/polecam/.
Zabiegi do godz.15, ale można ustawić sobie z paniami i kończyć przed obiadem godz.13.
Ogólnie jestem zadowolony i chętnie bym tam wrócił.

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 01 cze 2011 18:23
autor: Margaretka
Hmmmm....jadę tam w lipcu na turnus z ZUSu i jestem zalamana tym co piszecie. Rzeczywiście jest tak źle? To mój drugi taki wyjazd. Rok temu byłam w Bryzie w Dzwirzynie. Myślałam, że w innych ośrodkach może być tylko lepiej. Dzwoniłam tam i dowiedziałam się, że na pokój dwuosobowy nie mam co liczyć:( Wszyscy wiemy jak różni ludzie jeżdżą z ZUSu. Może być ciężko wytrzymać 24 dni.....

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 10 cze 2011 13:34
autor: kamisiek02
cześć mam na imię Aga, ja również mam skierowanie na lipiec, dokładnie 25. dzis dzwoniłam do sanatorium i tez dowiedzialam się, ze zostały juz tylko pokoje 3-os, podobno przy doborze współlokatorek kierować się bedą wiekiem :) ciekawe....
margaretka, jak masz taki termin jak ja to się odezwij...pogadamy...może bedzie razniej.....

Re: Kołobrzeg Etna - Weneda

: 17 cze 2011 15:34
autor: zckkpk
Dzien dobry.
Przestańcie panikować. Wcale nie jest tam tak zle. Jedzenie wystarczające. Warunki tez nie najgorsze.
Chętnie jeszcze raz bym tam pojechała.
A towarzystwo to tak jak wszedzie trzeba sobie dobrać.
Ludzie pisza tak jakby w domu mieli , nie wiadomo jakie cuda i wspaniałe warunki bytowe.
To jest dość dobry hotel , przystosowany i wyposażony w sale zabiegowe. A dziewczyny z zabiegów wręcz wspaniałe. Miłe i uczynne. W recepcji tez miłe dziewczyny. Pozdrawiam panią Martę. No i panie pielegniarki.
Kto chce się bawić to zawsze znajdzie sobie miejsce.
Prosze się nie bać tylko smiało jechać.
Podrawiam Kasia K p1010