Róża Ustroń
: 23 mar 2018 11:54
Od 23.12.17 do 02.01.18 spędziliśmy w Sanatorium uzdrowiskowym Róża Ustroń
Nic nie wskazywało na to że nasz pobyt zakończy się nie przyjemnie.
Po powrocie do domu, zauważyliśmy że w pokoju została nasza torba podróżna. Nie zwłocznie zadzwonilam do recepcji i dowiedziałam się kto sprzątał pokój po naszym wyjezdzie.Nie stety nie mogłam rozmawiać z kierownikiem ponieważ nie miał czasu albo właśnie wyszedł. Torba się nie odnalazła, a panie które "sprzątały" rowniez niczego nie widziały.
Tyle że przez cały nasz pobyt, pokój nie był ani razu sprzątany. Zapewniono mnie tylko że pani kierownik osobiście oddzwoni w celu wyjaśnienia sytuacji i czekam na tel.do dziś.
Jeśli więc ktoś się wybiera do sanatorium Róża Ustroń
Pilnujcie swoich rzeczy bo na uczciwość nie ma co liczyć.
Pozdrawiam.
Nic nie wskazywało na to że nasz pobyt zakończy się nie przyjemnie.
Po powrocie do domu, zauważyliśmy że w pokoju została nasza torba podróżna. Nie zwłocznie zadzwonilam do recepcji i dowiedziałam się kto sprzątał pokój po naszym wyjezdzie.Nie stety nie mogłam rozmawiać z kierownikiem ponieważ nie miał czasu albo właśnie wyszedł. Torba się nie odnalazła, a panie które "sprzątały" rowniez niczego nie widziały.
Tyle że przez cały nasz pobyt, pokój nie był ani razu sprzątany. Zapewniono mnie tylko że pani kierownik osobiście oddzwoni w celu wyjaśnienia sytuacji i czekam na tel.do dziś.
Jeśli więc ktoś się wybiera do sanatorium Róża Ustroń
Pilnujcie swoich rzeczy bo na uczciwość nie ma co liczyć.
Pozdrawiam.