Dom Zdrojowy w Jedlinie
: 29 gru 2011 11:41
Przed Świętami wróciłam z sanatorium w Jedlinie. Przed wyjazdem pilnie przestudiowałam opinie kuracjuszy o tym sanatorium i przyznam szczerze, że byłam wystraszona tym co przeczytałam. Ale co tam pojechałam i sprawdziły się słowa męża, żeby za bardzo nie wierzyć w to co piszą inni. Ja akurat miałam super pokój, ale celowo odwiedziłam kilkanaście innych pokoi, aby oddać sprawiedliwość i co ? Gdzie te myszy, gdzie te przeciekające sufity, gdzie te brudne ściany, gdzie ten grzyb, w których to pokojach było tak zimno? Ludzie skąd w was tyle złośliwości? Dom Zdrojowy to stary budynek, ale starają się go utrzymać w dobrym stanie. Jak wyjeżdzliśmy to właśnie zaczął się remont holu głównego i przebudowa recepcji. Jedzenie rzeczywiście takie sobie, ale zabiegi na miejscu, stołówka też, na upartego można nosa nie wystawić z budynku. Sala gimnastyczna rzeczywiście niewielka, ale jeśli ktoś chce hali sportowej to powinien pojechać na zawody sportowe, a nie do sanatorium. Wszystkie gabinety zabiegowe czyściutkie, pięknie wykafelkowane, personel miły i uprzejmy. Dla wszystkich, którzy wyrażili negatywne opinie mam jedną radę : jedżcie do SPA do hotelu czterogwiazdkowego może tam będziecie zadowoleni. Do sanatorium jedzie się przedewszystkim LECZYĆ, a jeżeli warunki są dobre to wystarczy. Są malkonteci wiem, ale są też ludzie, którzy nie potrafią się z nikim zakolegować, nie potrafią znależć wpólnego języka z osobą w pokoju i takich mi żal, bo oni rzeczywiście się nudzą i wracają niezadowoleni, poczym wystawiają negatywne opinie sanatorium nie wiedząc, że problem tkwi w nich samych. Jedlina jest małą miejscowością z jedną pizzerią jako knajpką, ale można dużo spacerować, można zwiedzać, można jeżdzić na wycieczki po okolicy jest tam wiele ciekawych miesc do zobaczenia. Wszystkim, którzy tam wyjeżdzają życzę dobrej aury, pogody ducha, wspaniałego towarzystwa , rewelacyjnych efektów terapii i powrotu do zdrowia. Pozdrawiam również koleżanki i kolegów z turnusu 24.11 do 17.12. Lilka.