Ustroń jako miasteczko też było już tu opisywane więc ten wątek pominę. Kto tu był często wraca kto nie był warto odwiedzić i Ustroń i okolice. Góry piękne.
OŚRODEK. Jedna z 17 piramid. Z zewnątrz odnowiona,dookoła czysto, zielono,ławeczki, nad kawiarnią (codziennie gra DJ)taras,gdzie zawsze można spotkać odpoczywających kuracjuszy, szczególnie tych z ograniczonymi możliwościami poruszania a więc z balkonikami i na wózkach (były 2 osoby).
6 pięter, 1 winda na 5 osób ale wiadomo z balkonikiem czy na wózku tyle nie wejdzie więc ciągle kolejki. Winda dojeżdża tyko do 4 piętra dalej raczej strome schody.
POKOJE. Różne. Generalnie taki standard sanatoryjny , niektóre z + w innych np. szczytowych aby wyjrzeć przez okno trzeba stanąć na krześle. Tam ciemno, ciasno i widać tylko niebo.
Często zdarzały się nieprzyjemne "zapachy" z łazienek, gdzie nie ma kabin tylko kratki w podłodze i plastikowa zasłonka ale wobec braku jakiegoś ograniczenia/progu woda leje się na całą łazienkę. Serwis sprzątający -zewnętrzny-tak nam powiedziano. Sprząta jak chce i kiedy chce. U mnie sprzątanie miało być we wtorki i piątki. Informacja znajdowała się w pokoju. Na 2 tygodnie było 2 razy mimo mojej prośby. W pokoju miałam czajnik, (nie ma ich we wszystkich-są na korytarzach) szklanka, talerzyk ,łyżeczka. 2 ręczniki w ogóle nie zmieniane. Ja ponieważ miałam pokój 2 os. do pojedynczego wykorzystania miałam ich w sumie 4, dodając swoje o zmianę nie prosiłam. Mebelki jeszcze nowe, krzesła z takimi metalowymi nogami i ceratowym siedziskiem ale w dobrym stanie. PIEKNY widok na góry nawet leżąc w łóżku
Na razie muszę przerwać ale cdn


