TERESIN - sanatorium KRUS
TERESIN - sanatorium KRUS
Wróciłem z sanatorium w Teresinie (pobyt 23.01.- 12.02.2012 r.). Nie polecam tego sanatorium w zimie, ponieważ:
1) bardzo słaba baza zabiegowa (nie mylić z rehabilitantami, którzy są pełnymi profesjonalistami w tym co robią - oczywiście serdeczne pozdrowienia),
2) zimno w pokojach ( budynek pałacyku parter i piętro jeszcze ok, poddasze zimno, budynek zwany oficyną ok. 5 stopni ciepła - w 3 tyg. pobytu, budynek połączony łącznikiem z pałacykiem ok. 14 stopni w dzień, w nocy 10 stopni - w 3 tyg. pobytu); dyrekcja nie reagowała na nasze prośby, że jest zimno w pokojach, dopiero po interwencji w centrali głównej KRUS w Warszawie łaskawie dano nam do pokoi dmuchawy; ten problem w tym ośrodku pojawia się co roku; osoby, które były tam w 2010 i 2011 r. potwierdzają, że było zimno w pokojach i "spały w paltach" ,
3) wyżywienie dla osób bez problemów żołądkowych było smaczne, jeśli komuś było mało zawsze można było dostać dokładkę, serdeczne pozdrowienia dla kuchni; problem pojawiał się u osób z dietą cukrzycowo - wątrobową,
4) do pozytywu można zaliczyć bardzo miłą atmosferę.
Z poważaniem
Sławomir Z.
