Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Falkor
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 49
Na forum od: 29 lis 2019 11:57
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 1

Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: Falkor »

Witam - pewnie to dość drażliwy temat, ale natchnęła mnie do jego zapoczątkowania sytuacja z wczoraj.
A mianowicie:
Starszy (i to znacznie) pan, ledwie doszedł do swojego auta (hmm Skoda Superb- choć nie nowa, to jednak nie tak stara jak on ;-)) i jak to zwykle bywa - wsiadł odpalił auto (to jednak nie to, co mnie "zdenerwowało") - jednak jego sposób włączenia się do ruchu już był "daleki od ideału".
Po prostu, nie ogladając się, nie sprawdzając, ruszył przed siebie -prawie nie doprowadzając do kolizji (szacun za refleks kierowcy za nim), na przejściu prawie rozjechał przechodnia - i jak nigdy nic - pojechał sobie dalej, nawet nie zwolnił...

I tu zaczyna się "problem" - u nas nie ma żadnej weryfikacji stanu zdrowia oraz koordynacji psychofizycznej kierowców po zdaniu prawa jazdy - jak masz mozesz jeździć i tyle.
Oprócz wieku, są przeciez tez choroby takie jak padaczka, Alzheimer, Parkinson, problemy z czuciem itp, które znacznie obnizają zdolności i szybkości reakcji.

Jak Wy się zapatrujecie na ten temat
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8230
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 35 razy

Re: Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: darek »

Polacy jako kierowcy sa MISTRZAMI Kierownicy.
Nam wydaje się ,że Refleks jaki posiadaliśmy w wieku 15-20-30 czy 40 lat jest na tym samym Poziomie.
Fakt w chwili obecnej Ustawodawca OGRANICZYŁ -Żywotność Prawa Jazdy do 15 lat -Ale do Nowych Kierowców.
Jest to pierwsza JASKÓŁKA ,która ma prowadzić do weryfikacji kierowców.
Zgadzam się z Twoją Opinią ,że Skoro mam "Prawko " na Stale to Jestem Nicki Lauda ;)
Osobiście przeżywałem gdy zabierałem możliwość jazdy Ojcu z Alzhajmerem czy Teściowi z Parkinsonem.
To było Mistrzostwo jak dwóch Dziadków z początkami ze zdiagnozowanymi schorzeniami udali się na ryby -każdy swoim"wozem " bez wiedzy Babć bo się na urodzinach u wnuka umówili na ryby na Sołę !!!!

Osobiście Uważam że bardzo obnizył się Standard weryfikacji kierowców .
Ostanio -Kierowca autobusu 78 lat spowodował Wypadek wioząc pasażerów !!!!
Inny kierowca 21 lat również Kierowca Autobusu podobna Kolizja ??

Wiem za czasów kiedy ja robiłem Prawo Jazdy były CZAS pomiędzy możliwością zdobycia kolejnej kategorii.
Tak 90% Kierowców miało Bezterminowe ,ale były też weryfikacje dla Kierowców powyżej 55 roku życia.

Powinniśmy Rozmawiać że Nikt niko do niczego nie ZMUSZA ,ale Kierowca nawet 55 Lat zaczyna stwarzać zagrożenie .
i powinna być weryfikacja np co 5 lat .
Oczywiście NIKOGO nie powinno się Pozbawiać Praw do ,Ale to wąłśnie Towarzystwa Ubezpieczeniowe -Powinny Kierowcom w Wieku ???? np 70 Lat -Wypłacać Równowartość ostatnich 5 składek za Zdanie Prawa Jazdy
Awatar użytkownika
Falkor
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 49
Na forum od: 29 lis 2019 11:57
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: Falkor »

darek pisze: 18 maja 2020 11:48 Osobiście przeżywałem gdy zabierałem możliwość jazdy Ojcu z Alzhajmerem czy Teściowi z Parkinsonem.
To było Mistrzostwo jak dwóch Dziadków z początkami ze zdiagnozowanymi schorzeniami udali się na ryby -każdy swoim"wozem " bez wiedzy Babć bo się na urodzinach u wnuka umówili na ryby na Sołę !!!!
Zabrałeś im "plastiki" (pociąłeś) ? - przecież nawet bez prawa jazdy (jako dokumentu) przy sobie mozna jeździć - najwyzej 50 zł. za brak dokumentów.
(czy o tym nie wiedzą? ;-))

Ale tak na poważnie - powinni się zabrać za badania psychotechniczne (conajmniej raz na 5lat dla "młodszych" i co roku dla seniorów) - wtedy z automatu osoby bez odpowiedniej koordynacji ruchów i refleksu (a przy psychotestach może i ze sklonnosciami do agresji na drodze) będą odsiewani.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8230
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 35 razy

Re: Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: darek »

Nie

Byłem bardziej dosadny

Sprzedałem jednemu i drugiemu Samochody tzn ..sprzedałem oddałem Wnukom z zadaniem wożenia Dziadków .
Wszyscy byli szczęślisliwi .
Bo Dziadek miał swojego Kierowcę a Synowie - Wnukowie otrzymali za 1 złoty Samochód :)
Dziadkowie się zgodzili na Darowiznę
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7211
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 8 razy

Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: jacky6 »


Można w dużo młodszym wieku mając na przykład cukrzycę a tym samym umiejętność zasypiania za kierownicą spowodować eksmisję / transfer innych kierowców i ich pasażerów do Św.Piotra.
Czy każdy wnuk/wnuczka ma / może mieć nad sobą takiego świętego Darka.
Sześć lat temu - przed zakupem nowego autka a zarazem na rok przed przejściem na stypendium ZUS - pytano się mnie w rodzinie - jak długo mam zamiar sterować wolantem w nowym pojeździe.
Nie odpowiedziałem i dzisiaj też bym nie odpowiedział.
Czy testem mogłoby być sprawne kierowanie rowerkiem po parku ?
Też nie wiem.
W młodości przekręciłem sporo km za kierownicą rowerku marki "ukraina".
Jaka czeka mnie przyszłość - nie wiem.
Być może na wizytę lekarską zamówię taxi.
Bo wnuś - przejmując mój samochodzik będzie zbyt zajęty swoją dziewczyną ?

:mrgreen: Teraz już wiem, że nie muszę się spieszyć.
Życie to nie wyścig - to piękna przygoda, w której najlepiej uczestniczyć we własnym rytmie.

:ugeek:

Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3597
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Prowadzenie pojazdów a wiek i choroby

Post autor: Dzia_dek »

Problem, który poruszył Falkor w tym temacie jest chyba bardziej złożony niż nam się wydaje.
Zacznijmy od zachowania kierowcy, które zostało opisane na początku. Wiek nie ma tu nic, albo bardzo niewiele, do opisanej sytuacji.
Zajeżdżanie drogi, a co za tym idzie wymuszenie pierwszeństwa, to dzisiaj prawie standard na polskich drogach. Ten grzech popełnia
bardzo wielu kierowców i sam często spotykam się z takim zachowaniem, aczkolwiek rzadko trafia mi się sytuacja "podbramkowa".
Przejście dla pieszych też nic nowego, ale często to właśnie piesi przyczyniają się do stwarzania niebezpiecznych sytuacji. Wmawia się
im, że mają pierwszeństwo, że kierowca ma obowiązek i takie tam inne pierdoły, a potem się okazuje, że cmentarze są pełne właśnie
tych co mieli pierwszeństwo. Dlaczego tak niewiele mówi się pieszym o zasadzie ograniczonego zaufania (art. 4 Prawa o Ruchu Drogowym)
nikt z tych trąbiących o jego (pieszego) pierwszeństwie nie wspomina o obowiązku, powtarzam o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności
przy przechodzeniu przez przejście (art. 13). Kolejny czyli 14 art. tegoż Prawa zabrania pieszemu wchodzenia przed nadjeżdżający pojazd
w tym również na przejściu dla pieszych. Będąc pieszym trzeba samemu zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Ruch drogowy w dzisiejszych
czasach to dżungla i nie można nawet na chwilę stracić czujności bo może się to dla nas źle skończyć. Przy konflikcie pieszy - samochód zawsze
ten drugi będzie na wygranej pozycji. Na wszelki wypadek od kilku lat jeżdżę swoim samochodem z zamontowanym wideorejestratorem.
Pora chyba wrócić do meritum tego tematu.
Autor wspomniał o braku weryfikacji stanu zdrowia po uzyskaniu prawa jazdy. Mnie martwi brak takiej bardziej szczegółowej przed
uzyskaniem prawka. Dzisiaj ten blankiecik jest traktowany na równi z dowodem osobistym. Każdy "musi" go mieć. A właśnie, że nie.
Nie każdy musi, a czasem wręcz nie powinien go mieć. Przy pierwszych badaniach lekarskich kandydata na kierowcę powinny być również
wykonywane badania psychotechniczne. Może na początek delikatnie, w formie testów papierowych. To pozwoliłoby na wyeliminowanie
niedojrzałych emocjonalnie i psychicznie osób. Nie na zawsze, ale na jakiś określony przepisami czas i potem powtórka. Trzy podejścia
np. w odstępie roku, nie zaliczone. Dziękujemy. Kolejny problem to ilość zdawanych egzaminów. Też powinno być ograniczenie co do ich
ilości. Ustalić pewną ilość - nie zdane - również dziękujemy. Trzeba w końcu zrozumieć, że nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy. Zupełnie
odrębny temat, to szkolenie kandydatów na kierowców. Dzisiaj idzie to chyba bardziej w kierunku nauki jak zdać egzamin w ośrodku ruchu.
Mamy prawko - super, ale żeby nie stwarzać zagrożenia dla siebie, a przede wszystkim dla innych każdy kierowca powinien przechodzić badania
i to nie takie podstawowe (wzrok, ciśnienie, krótki wywiad i "papierek" na kolejne lata), ale psychotechniczne. Może nie aż tak zaawansowane
jak dla kierowców zawodowych, ale bardziej rozszerzone od podstawowych. Dopiero takie badania pozwoliłyby na wyeliminowanie z ruchu
drogowego osób, które nie spełniają warunków do bezpiecznego korzystania z dobrodziejstwa cywilizacji jakim jest samochód. Im człowiek
staje się straszy tym częściej powinny być takie badania robione. Czasem dochodziłoby do smutnej sytuacji, że trzeba kluczyk odłożyć na haczyk,
ale możemy wtedy pomyśleć, że robimy to dla naszego wspólnego bezpieczeństwa.
ODPOWIEDZ