Sanvit Iwonicz pobyt z dofinansowaniem PFRON
: 17 lip 2021 09:47
Witajcie chciałbym się podzielić pobytem który jeszcze trwa .Pobyty z dofinansowaniem z PFRON traktowane są jako komercyjne przez Sanvitale do tej komercji daleka droga i chyba wyboista .
Zacznę od warunków mieszkaniowych a więc pokój ok , jest spora szafa ,szafka ,wiszący TV za darmo dla osób z PFRON. przyznaję ,że brak czasu na oglądanie (i dobrze) Mieszkam nad wyjściem (dachem ) z basenu i trzeba zamykać okna na noc
.Głośne wyloty powietrza umieszczone na tym że dachu nie dają spokoju mocno szumią,ale po za tym ok.
Wyżywienie fatalne tak inaczej nie można nazwać .mam dietę cukrzycową więc musi być chudo ale z głową.
Myślę że brak dobrego dietetyka albo nie ma go w ogóle .porcje mizerne ,3 plasterki wędliny , ziemniaki z marchewką suche (przewaga ziemniaków)nie jadalne . można by dodać odrobinę jogurtu ale to koszt. obiad przykładowy : zupa baza bo dzisiaj skrawek kalafiora a wczoraj brokuła .drugie danie makaron świderki suchy do tego łyżka twarogu chudego .życzę smacznego
.Deser dla cukrzyka batonik Góralki .dzisiaj rogal maślany na śniadanie dla wszystkich grup.Trafił się słodki jogurt pitny .Wszystko podane na talerzykach deserowych średnicy 12 cm . Wrócę do obiadów ,gołąbki leniwe leniwe na pewno bo panie albo nie miały mięsa mielonego albo było na jutro (bo był pulpet ) była kapusta i ryż a na surówkę kapusta wszędobylska.
Zabiegi jak wszędzie szału nie ma to co w ośrodku u mnie.Sympatyczne fizjoterapeutki pracujące na maxa .Obsługuje jedna osoba i zabiegi mokre i inhalacje,podziwiam . jest basen ale nie korzystam z racji choroby.
Duży plus to okolica gdzie rezygnując z kolacji(czasami) zwiedzam a region przebogaty w atrakcje historyczne i budowlane, drewniane(cerkwie , kościoły )
Park w Iwoniczu przepiękny można posiedzieć ale z tym już trudno. Może ktoś się oburzyć lub obruszyć ale ta wszędobylska muzyka zwłaszcza na Placu Dietla nie napawa przynajmniej mnie spokojem czy optymizmem . Nie każdy lubi B.głośną muzykę a do parku przychodzi odpocząć .Współczuję też pewnie nie wszystkim takiego dudnienia osobom z pobliskich obiektów. Tak już jest ,że jedni traktują swój przyjazd jako chęć odpoczynku a inni rozrywki (bez obrazy)Kocham muzykę (sam gram)ale nie wszędzie i o każdej porze.Wieczorkiem też po gorącym dniu ciężko pobyć na balkonie bo z każdej strony muzyka z knajp gdzie są wieczorki.Proszę nie myśleć ,że jestem starym dziadygą któremu wszystko przeszkadza ale powinien panować kompromis. Wszystkim którzy wybierają się do Iwonicza chętnie służę swoimi subiektywnymi spostrzeżeniami. jestem z nad morza i wiem jak to u nas wygląda
Pozdrawiam ,dzisiaj Przemyśl a jutro Mała Pętla Bieszczadzka. czas ucieka .Pozdrawiam Forum
c.d.n.
Zacznę od warunków mieszkaniowych a więc pokój ok , jest spora szafa ,szafka ,wiszący TV za darmo dla osób z PFRON. przyznaję ,że brak czasu na oglądanie (i dobrze) Mieszkam nad wyjściem (dachem ) z basenu i trzeba zamykać okna na noc
Wyżywienie fatalne tak inaczej nie można nazwać .mam dietę cukrzycową więc musi być chudo ale z głową.
Myślę że brak dobrego dietetyka albo nie ma go w ogóle .porcje mizerne ,3 plasterki wędliny , ziemniaki z marchewką suche (przewaga ziemniaków)nie jadalne . można by dodać odrobinę jogurtu ale to koszt. obiad przykładowy : zupa baza bo dzisiaj skrawek kalafiora a wczoraj brokuła .drugie danie makaron świderki suchy do tego łyżka twarogu chudego .życzę smacznego
Zabiegi jak wszędzie szału nie ma to co w ośrodku u mnie.Sympatyczne fizjoterapeutki pracujące na maxa .Obsługuje jedna osoba i zabiegi mokre i inhalacje,podziwiam . jest basen ale nie korzystam z racji choroby.
Duży plus to okolica gdzie rezygnując z kolacji(czasami) zwiedzam a region przebogaty w atrakcje historyczne i budowlane, drewniane(cerkwie , kościoły )
Park w Iwoniczu przepiękny można posiedzieć ale z tym już trudno. Może ktoś się oburzyć lub obruszyć ale ta wszędobylska muzyka zwłaszcza na Placu Dietla nie napawa przynajmniej mnie spokojem czy optymizmem . Nie każdy lubi B.głośną muzykę a do parku przychodzi odpocząć .Współczuję też pewnie nie wszystkim takiego dudnienia osobom z pobliskich obiektów. Tak już jest ,że jedni traktują swój przyjazd jako chęć odpoczynku a inni rozrywki (bez obrazy)Kocham muzykę (sam gram)ale nie wszędzie i o każdej porze.Wieczorkiem też po gorącym dniu ciężko pobyć na balkonie bo z każdej strony muzyka z knajp gdzie są wieczorki.Proszę nie myśleć ,że jestem starym dziadygą któremu wszystko przeszkadza ale powinien panować kompromis. Wszystkim którzy wybierają się do Iwonicza chętnie służę swoimi subiektywnymi spostrzeżeniami. jestem z nad morza i wiem jak to u nas wygląda
Pozdrawiam ,dzisiaj Przemyśl a jutro Mała Pętla Bieszczadzka. czas ucieka .Pozdrawiam Forum
c.d.n.