Mimo wcześniejszych obaw o oczekiwanie w kolejce do recepcji, okazało się że przyjęcie było sprawne, recepcja pusta i klucze dostałam od ręki, godzina ok 11 przed południem. Była to zasługa rozłożenia przyjazdów na leczenie na dwa dni.
Parking przed sanatorium mieści tylko ok 15 samochodów i kosztował ok. 15 zł za dobę, więc trzeba zaparkować w pobliżu , ale nie ma z tym problemu, można zaparkować tuż przed sanatorium na wprost hotelu Impresja (nie obok), lub za sanatorium, pod górką, jak też po drugiej stronie parku Zdrojowego, wszędzie bezpłatnie i blisko. Najpierw wjeżdża się na parking, wypakowuje bagaże i pan parkingowy podpowiada gdzie można zostawić samochód. Pisze o tym bo niepotrzebnie się tym martwiłam przed przyjazdem.
Obiekt jest duży i długi, trzeba na początku przyłożyć się do poznania go żeby nie zabłądzić. Zabiegi odbywają się,
- na parterze koło recepcji- borowina i wejście na basen.
-Na parterze z drugiej strony (od stołówki) gabinety lek. i pielęgniarski, masaże wodne .
-Fizykoterapia i kąpiele na pierwszym piętrze, oraz część pokoi. Główna baza hotelowa to drugie piętro. Z pokoju byłam zadowolona, sprzątanie odbywało się 3 razy w tygodniu, przydział na osobę to jeden mały ręcznik, więc trzeba pamiętać o tym przy pakowaniu. Na łóżkach nie było koców choć ponoć można było dostać jak komuś było zimno, tyle że w powłoczce (kowid). Baza zabiegowa duża, przychodzili kuracjusze z innych budynków, ale można było się uwinąć do obiadu i przeznaczyć czas na spacery po pięknej miejscowości. Dużo było gimnastyki w basenie, choć na mój gust woda była trochę chłodna, ok. 28 stopni, do 28,5 jak pokazywał wyświetlacz. Będąc zakwaterowanym w JK A, warto zabrać ze sobą szlafroczek, ułatwia to ubieranie na basenie. Zabiegi zaczynają się od 7 rano, posiłki 8, 13 i 17 30 i druga tura ok godzinę później.
Stołówka elegancka, w balowym stylu, jedzenie smaczne, choć czasem miałam wrażenie że z naszych talerzy zaczyna żywić się również inflacja. Stawka żywieniowa 9 zł dziennie, ale jeśli ktoś czuł się głodny, mógł za dopłatą przenieść się do części VIP. W kwietniu pewnie już to inaczej wyglądało bo zmieniały się opłaty za pobyt.
Na wprost sanatorium mieściła się pijalnia, w marcu wzrosła opłata za pobór wody zdrojowej do 3 zł i ulgowa 1,50. ale w parku , wzdłuż długiej alei wiodącej do miasta są dwie figurki z wodą mineralną. Można się napić za darmo. Są to źródła Agata, ze smaczną wodą i trochę bliżej miasteczka, Feliks z którego tryska woda o zapachu zgniłych jaj:). Ogólnie nie należy przesadzać z piciem naraz dużych ilości wody bo zdarzały się sensacje żołądkowe. Idąc tym tropem, naprzeciwko JK A w restauracji Parkowej odbywały się dyskoteki, wstęp płatny. To info dla lubiących parkieto -terapię
W miasteczku jest parę znanych marketów spożywczych, restauracji, kawiarni, piekarnio-cukiernia, poczta, apteka i inne niezbędne do życia:) obiekty do których dojdziemy, wiodącą przez Park Zdrojowy ok. 700 metrową aleją . Czas można również umilić odbywającymi się w Dworku Chopina, płatnymi koncertami różnych artystów. Dodatkowo można w weekendy udać się na organizowane wycieczki w różne ciekawe miejsca, należy się tylko zaopatrzyć w sporo gotówki na te wszystkie przyjemności
Z info technicznych, w marcu zakończył się remont dachu i na razie rusztowań i hałasów nie ma.
Podsumowując , uważam pobyt za udany, poznałam sympatycznych ludzi i piękny zakątek Polski, a na efekty kuracji pewnie trzeba trochę poczekać.




