Tak,nalewki,to odrębny temat,ale taka pigwa

...samo zdrowie i smak
Nalewki też z niej robiłam, kiedyś tam

,potem były soki, a teraz uprażoną wekuję
W ub.r. pani,od której kupuję jajka, powiedziała.... Ty sobie nie utrudniaj życia,tylko pigwę upraż.
I tak zrobiłam

... maszyneria starła na wiórki,do gara,cukru według swoich potrzeb, cytryna ....
A w zimę łycha tego dobrodziejstwa do filiżanki i przeziębienia bokiem przechodzą
Mam nadzieję,że jeszcze aronię ruszycie.... i jakiś przepis

.... ale nie na nalewki
choć dobra z niej jest....oj, i to jak
