Jest to kameralny obiekt przy ul. Kościuszki.
Przyjechałem po godzinie 8 rano. Było już kilka osób. Recepcja meldowała od godz. 9. Tradycyjnie pielęgniarka i lekarz. Wcześnie, mało ludzi, to i kolejek nie ma. Dostałem 6 rodzajów zabiegów po 9 sztuk: kąpiel borowinowa, galwanoborowina, pole magnetyczne, krio miejscowe, jonoforeza i zapomniałem (karta zabiegowa daleko od komputera). Nie dostałem inhalacji, bo jest zakaz w pandemii (?), i dobrze. Inhalacje codziennie nad brzegiem morza. Zabiegi na miejscu oprócz gimnastyki w basenie i kąpieli solankowej. Na nie dowożą autobusem do "dużej" Arki.
Przyjazdy rozłożone na dwa dni. Ja przyjechałem w drugim dniu przyjazdów i mamy II turę posiłków: 9.00, 14.00, 17.45. Ale w związku z tym zabiegi zaczynam jeszcze przed śniadaniem.
Pokoje 2 osobowe dla małżeństw, pozostałe 3-4 osobowe. Ja mam trójkę, trochę ciasno, szczególnie w szafie wnękowej. Walizki pod łóżkiem. Na wyposażeniu oprócz wygodnych łóżek, mały stolik, 3 foteliki, biurko z lustrem i małą chłodziarką wewnątrz. Dodatkowe krzesło przy biurku. Opcja czajnik 40 zł, telewizor 100 zł. Wi-fi darmowe, ale tylko dostępne w holu przy recepcji
Parking 350 zł. Po sąsiedzku w innych ośrodkach, kolega rozpytywał, drożej. Nawet dostał odpowiedź, że u nas to tanio.
Stołówka. Stoliki 4 osobowe. Zaskoczyło mnie usadzanie przy stolikach. Oprócz mieszanych małżeńskich stolików, dla singli są "monotematyczne" - albo same panie, albo sami panowie.
Posiłki smaczne, urozmaicone, wystarczające i nawet przy męskiej obsadzie nie dojadam. Codziennie kompot do obiadu, czasem jabłko, i spory półmisek surówki. Także na porcje śniadaniowe i kolacyjne nie narzekam.
W budynku nie ma kawiarenki, więc parkietoterapii trzeba szukać poza.
Tyle na tą chwilę. Jak coś się zmieni - napiszę.


