aktualnie jestem w sanatorium "Jan Kazimierz pawilon A" w Dusznikach Zdroju.
Do sanatorium przyjechaliśmy z samego rana,kolejki do recepcji nie było,ale na pokój musieliśmy poczekać ok.2 godzin. Pokój dostaliśmy o podwyższonym standardzie z balkonem. Wyposażenie pokoju to: małżeńskie łóżko,szafa,duże biurko,dwa fotele, po 2 talerzyki,filiżanki,widelce, łyżeczki, ręcznik kuchenny do wycierania naczyń,po jednym ręczniku kąpielowym i prześcieradle z fizeliny do zabiegów.Ręczniki wymieniane w połowie turnusu.Opłata za telewizor 120 zł,oczywiście jak się chce mieć, czajniki są na korytarzach,lub można zapłacić i dostać do pokoju.Żelazko jest do wypożyczenia w recepcji,prasowania jest na piętrze.
W sanatorium cały czas trwa remont,jest to trochę uciążliwe,ale kierownictwo i pracownicy robią co mogą,by remont zbytnio nie przeszkadzał.Lekarz przy przyjęciu mało rozmowny,ale co do zabiegów można było co nieco zasugerować . Posiłki wydawane są na dwie tury:I tura:8 śniadanie,13 obiad i 17 kolacja,
II tura 9, 14 i 18. Zabiegi realizowane są od godziny 7 i do obiadu najczęściej jest wszystko wykonane.Dodatkowo do zabiegów jest picie wody w pijalni 6 dni po 3 razy dziennie.W sanatorium nie ma żadnej kawiarenki,potańcówki odbywają się w sąsiednich sanatoriach,nie wiem za bardzo gdzie,bo nie korzystam. Basen jest na miejscu, nie za duży ale bardzo ładny.Sauny sucha i parowa i jacuzzi też są.Można wykupić sobie wejście do wszystkich atrakcji basenowych 10 nie limitowanych wejść 280 zł, lub 5 wejść-150 zł. Posiłki nie są przygotowywane na miejscu,ale w pobliskim sanatorium "Moniuszko"są ciepłe i według mnie są bardzo dobre,ilość też w zupełności wystarczająca. Są często sałatki i różne surówki,dotychczas dwa razy było też ciasto,jabłko i pomarańcza . Wycieczki też są organizowane: Kłodzko,Drezno,Praga,Wiedeń i inne.
Reasumując nam bardzo się podoba,szkoda,że to już ostatni tydzień
Pozdrawiam serdecznie.



