Goczałkowice Zdrój "Limba"
-
Jagoda 111
- Posty: 1
- Na forum od: 20 mar 2025 21:54
- Oddział NFZ: Małopolski
Goczałkowice Zdrój "Limba"
Zakończyłam właśnie kurację i postaram się napisać rzeczową opinię, bo takiej sama poszukuję chcąc dowiedzieć się czegoś o miejscu kuracji.
Budynek usytuowany jest na skraju rozległego zadbanego parku, wszystkie pokoje są dwuosobowe z łazienkami. Personel życzliwy, dbający i bardzo pomocny. Przy zakwaterowaniu otrzymuje się informator kuracjusza, który zawiera wszystkie potrzebne informacje, nie trzeba dopytywać ani błądzić. Pokoje sprzątane są prawie codziennie, co nie zdarza się w innych sanatoriach. Raz w tygodniu można nieodpłatnie wymienić ręczniki. Pokoje z jednej strony wychodzą na boiska do gry w piłkę, mecze rozgrywane są na dalszym boisku w głębi obiektu W sumie standard na poziomie innych sanatoriów realizujących skierowania z NFZ. Malkontenci zawsze coś wytkną i zwykle są to osoby dla których kuracja nie jest najważniejszym powodem pobytu w sanatorium lub oczekują darmowych wczasów w wersji all inclusive. Limba nie ma jadalni ani nie odbywają się tam zabiegi. Jadalnia znajduje się w odległości ok.100 metrów przy głównej promenadzie uzdrowiska, wiedzie do niej ścieżka przez park- nieduży, przyjemny spacer. Posiłki obfite. Wszystkie zabiegi wykonywane są w budynku w którym mieści się recepcja i szpital uzdrowiskowy- ok. 150 m od Limby. Tam, nowoczesnym traktem pod jednym dachem przechodzi się do kolejnych pawilonów świetnie wyposażonych w niezbędny do zabiegów sprzęt. Sala gimnastyczna imponująca , przyjemny basen solankowy, z którego można też korzystać komercyjnie po południu za przystępną cenę. Rehabilitanci bardzo życzliwi i profesjonalni. Oferta i standard zabiegów na najwyższym poziomie. Kuracjusze idący na zabiegi traktem mijają stoiska z kosmetykami uzdrowiskowymi i regały z książkami .Można przywieźć coś z własnej biblioteki i tam zostawić na użytek innych. Goczałkowice mają własne złoża borowiny i solanki. Atrakcje na miejscu: zabytkowe XIX- wieczne budynki, duży zadbany park, kawiarenka wydzielona z jadalni ze świetnymi ciastkami w przyzwoitych cenach, zaciszna kawiarenka na antresoli w holu pawilonów również ze znakomitą ofertą, ścianka tężni solankowej w tym samym holu. Odbywają się tam również występy artystów zazwyczaj za wolny datek. Nieodpłatnie można korzystać z inhalatorium - świetne miejsce, znajdujące się za jadalnią.
W uzdrowisku funkcjonują też nieduże bary, miejsca gdzie można potańczyć, nowoczesny ogólnodostępny, duży kryty basen przy zespole szkól, słynne fantastyczne Ogrody Kapiasa, które trzeba zobaczyć nawet w zimie. Do basenu i Ogrodów lepiej podjechać samochodem bo nie są w centrum uzdrowiska. Ponadto atrakcje wodne nad stawem „Maciek”, siłownia na wolnym powietrzu, ścieżki spacerowo- rowerowe, biblioteka, gminny ośrodek kultury, park linowy Szkoda, że w czasie mojego zimowego pobytu nie były organizowane żadne wycieczki, ale na miejscu jest stacja kolejowa i w ciągu 6 minut dojeżdża się do Pszczyny gdzie mieści się nieograbiony /rzadkość/ piękny pałac, pokazowa zagroda żubrów a raz w miesiącu duży targ staroci. Wyjechałam zadowolona.J.T.
