Byłem w Nałęczowie w sanatorium Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) na przełomie października i listopada 2025 r. - pobyt komercyjny. Nie było różnic w świadczeniach dla tzw. komercji czy NFZ; te same pokoje, zabiegi i wyżywienie, tylko cena znacznie wyższa dla komercji.
Przykładowe kolacje: 1. kaszanka z cebulką, warzywa, margaryna, chleb, herbata; 2. makaron okraszony kostkami kiełbasy, 3 plasterki szynki konserwowej, chleb, margaryna, herbata, jabłko. Plusem było to, że na prośbę dostawało się marmoladę i chleb

. Masła nie podają. Podobnie skromne były śniadania i obiady. Sanatorium ZNP na swojej stronie podaje ceny posiłków dla osób odwiedzających – 25 zł śniadanie, 50 zł obiad, 25 zł kolacja – co świadczyloby, że karmią dobrze. Tak nie było. Tego sanatorium nie polecam. Chyba, że ktoś lubi sanatoryjny survival.
W Nałęczowie jest ładny park i trwajacy 10 lat z górką remont Pałacu Małachowskich (aktualnie ogrodzony płotem). Pijalnia wód w dni powszednie świeci pustkami, dla kuracjuszy ZNP wejście płatne 7,5 zł. Moim zdaniem w uzdrowisku nie widać ręki prawdziwego gospodarza.