Pobyt sanatoryjny NFZ , 21 dni.
3 tygodnie minęło szybciutko
Moje zakwaterowanie ok. godz.13.00 przebiegło sprawnie. Do pokoju w Części "B" przydzielono mi przesympatyczną dziewczynę, która dojechała krótko przed północą.
Obie miałyśmy szczęście, bo chyba byłyśmy najmłodsze na turnusie
We dwie miałyśmy do dyspozycji spory, 3-osobowy elegancki pokój, z czystą, ładną łazienką.
Kluczem do pokoju była karta magnetyczna.
Na wyposażeniu: lodówka , czajnik, naczynia, stolik kawowy. Wystrój pokoju: obicia łóżek , krzeseł, foteli, narzuty, zasłonki szafki nocne, szafy - dobrane kolorystycznie. Komplet ręczników na zabiegi ( mały biały i duży brązowy) wymieniane 1x na tydzień, sprzątanie 3x na tydzień, uzupełnianie dozowników z mydłem, żelem po prysznic, papierem toaletowym.
Nowoczesne oświetlenie ( kinkiety - lampki nocne, oświetlenie w łazience), dużo wieszaków w łazience, półki na kosmetyki, suszarka do włosów.
Po 2 gniazdka elektryczne na każdej ścianie przy łóżku, oraz przy oknach. Telewizor za dopłatą. Wymiana pościeli za dopłatą. Możliwość wypożyczenia ręczników, szlafroka.
Od pielęgniarki przy odbiorze karty zabiegów 1 prześcieradło zielone z flizeliny.
Zabiegi zaordynowane przez Panią doktor dobrane, z uwzględnieniem bezpieczeństwa dla dodatkowych schorzeń. Z możliwością korekty po tygodniu podczas nieobowiązkowej wizyty kontrolnej.
( Niektórzy zamieniali zabiegi nawet po 2x).
Obsługa bazy zabiegowej niezwykle miła i otwarta na prośby, sugestie
Choć słyszało się o nieprzyjemnych wyjątkach.
Wszystkie zabiegi odbywały się na miejscu w Domu Zdrojowym. Do naszego budynku na zabiegi kuracjusze dochodzili z pobliskich sanatoriów: Marysieńki, Lalki, Długiego Domu oraz Edwarda.
Niestety spory minus za organizację posiłków: duży tłok na jadalni. Posiłki w trzech turach. Na szczęście mi przydzielono "najnormalniejsze " godziny - 09.00, 14.00, 18.00. podczas gdy pierwsza tura jadła śniadanie o godz.07.15, obiad o 12.15 a kolację o 16.15
Udało mi się również przenieść do najmniejszego, bo siedmio-osobowego stolika. Posiłki jadłam z moją współlokatorką. Miła , młoda obsługa kelnerska rekompensowała wszelkie braki i niedogodności, a towarzystwo przy stoliku powodowało, że wychodziłam z posiłków nie tylko z bananem w kieszeni, ale i z " bananem na twarzy"
Ilość porcji wystarczająca, posiłki smacznie, doprawione. Na życzenie dolewki zup mlecznych, zup obiadowych, chlebek. Zawsze był jakiś dodatek w postaci owocu, jogurtu, ciastka, ciasta. Do śniadań oprócz dzbanka z napojem ( herbata, lub kawa z mlekiem lub kakao), możliwość samoobsługi przy automacie z kawą.
W budynku automaty z napojami gorącymi, akcesoriami na basen, prześcieradłami. Sklepiki z : naturalnymi kosmetykami, perfumami. Grota Solna z cotygodniowymi koncertami za opłatą.
Sanatorium rozległe, złożone z kilku oddziałów, połączone korytarzami, łącznikami, windami, dźwigami towarowym ale z dobrym oznakowaniem !
Na zabiegi musiałam codziennie pokonać sporą trasę, ale wyszło mi to na zdrowie i zmniejszyło ilość centymetrów tu i ówdzie
Pogoda jak na tę porę roku niezwykle sprzyjająca spacerom, wycieczkom górskim, penetracjom malowniczych zakątków, wodospadów : przez ponad 2 tygodnie słoneczna , prawie letnia, z temperaturami 22-25 stopni
Usytuowanie sanatorium na początku deptaka, w obrębie którego tętni życie, i na którym w pogodne popołudnia spontaniczne mini koncerty mniej lub bardziej profesjonalnych wykonawców.
Kawiarnie, restauracje praktycznie " na wyciągnięcie ręki". Jedna na parterze budynku sanatorium, z ogródkiem. Wzdłuż deptaka sklepy spożywcze, butiki, dewocjonalia, poczta.
Z deptaka wejście do Parku Zdrojowego z Kawiarnią i ogródkiem piwnym. Następnie Park Norweski z oczkiem wodnym i strumykiem , podświetlona fontanną, klimatyczną Restauracją "Pawilon Norweski", oraz obok niego z sezonowym barem - kawiarnią na powietrzu.
W obu parkach częste spotkania z sympatycznymi mieszkańcami - rudymi i brunatnymi wiewiórkami, nawet kilkoma jednocześnie
W Zdrojowym Teatrze Animacji (w Parku Zdrojowym) wystawiane są spektakle, koncerty.
Wieczory, praktycznie przez cały tydzień można było spędzać na parkietach pobliskich lokali przy muzyce oferowanej przez DJ- ów czy w to w Restauracji Zdrojowej "Edward", czy po sąsiedzku w kawiarni "Pałacu Zdrojowego".
Jak się dowiedziałam w okresie letnim w godz.17.00-19.00 odbywają się fajfy na powietrzu w Parku Norewskim.
Markety: Netto, Lidl, Biedronka w odległości ok.20 minutowego spaceru ulicą Cieplicką.
Komunikacja miejską łatwość dojazdu do centrum Jeleniej Góry.
Wyjeżdżałam wypoczęta, naładowana pozytywną energią, lepszą kondycją i sporą poprawą samopoczucia fizycznego
Jeżeli ktoś jeszcze potrzebuje dodatkowych informacji - śmiało pytajcie


