Sanatorium Górnik Iwonicz Zdrój
: 10 wrz 2012 20:08
Byłem razem z żoną w czerwcu w sanatorium Górnik w Iwoniczu Zdrój. Zdarzył się nam przykry incydent. Pobrano od żony dwa razy opłatę za pobyt. Pierwszy raz żona zapłaciła gotówką 695 złotych, po czym pobrano ode mnie opłatę ponad tysiąc złotych kartą. W recepcji nie otrzymaliśmy żadnego pokwitowania a faktury dają po tygodniu. Po kilku dniach zorientowaliśmy się,że druga wyższa kwota nie jest za dodatkowe zabiegi które wzięliśmy. Po wyjaśnieniach z dyrekcją stwierdzono,że w monitoringu widać ze płacimy dwa razy ale nie widać dokładnie co i ile
. nie zaproponowano nam żadnych innych rozwiązań, więc zgłosiliśmy kradzież na Policję. Po rozmowach z personelem czuliśmy się jak wyłudzacze. Byliśmy w kilku sanatoriach ale takiego bałaganu w organizacji nie widzieliśmy.
Poza tym sanatorium ma ładne pokoje, jest czysto. Jedzenie bardzo przeciętne, brak basenu. Zabiegi standardowe, na miejscu.
Poza tym sanatorium ma ładne pokoje, jest czysto. Jedzenie bardzo przeciętne, brak basenu. Zabiegi standardowe, na miejscu.