Jednym z zabiegów na turnusach sanatoryjnych jest bez wątpienia taniec. Każdy "kuracjusz" podczas pobytu w sanatorium chociaż raz poczuł jego magiczną moc będąc na tzw. "tańcach". Ci, dla których taniec to "zło konieczne" nie wiele pamiętają z tamtych chwil, a już na pewno nie pamiętają z jakimi rytmami zmagali się, ale Ci, dla których taniec to moc uzdrawiająca nie tylko pamiętają muzykę towarzyszącą im podczas 21 lub 28 dni ale też pamiętają miejsca, w których bywali. W końcu na jednym "Piekiełku" sanatorium się nie kończy, prawda?

Chciałabym, abyśmy w tym wątku powspominali muzykę z sanatoryjnych dancingów a także miejsca. Często we wspomnieniach mamy jakiś jeden lub dwa ulubione utwory, które kojarzymy z miejscem a nawet z osobą, z którą w tańcu rozumieliśmy się bez słów
Na początek coś z mojego pierwszego pobytu w sanatorium. Ten utwór nie ma nic wspólnego z moimi "tańcami" lecz z miastem, do którego kochany NFZ mnie skierował
http://www.youtube.com/watch?v=AAeVXIlvivI