Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
- Narewka
- Super Kuracjusz

- Posty: 1046
- Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 33
- Podziękował: 4 razy
- Podziękowano: 16 razy
Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
Artykuł jest bardzo tendencyjny, przedstawia tak sanatorium, ze tam tylko rozpusta, alkohol i nawet narkotyki.Zabolało mnie to , bo jeszcze jestem w sanatorium w Szczawnie, a jakoś nikogo pijanego nie widziałam.Na turnusie jest sporo osób młodych, ale konfliktu pokoleń nie widzę. Na gimnastyce oddechowej obok mnie ćwiczy chłopak lat dwadzieścia parę i nikomu to nie przeszkadza.A autorka jest nawet zdziwiona tym, ze emeryci potrafią tańczyć i bawić się.
Na szczęście jest dużo komentarzy krytykujących autorkę, bo doprawdy bzdury wypisuje.
Ps.Adminie, jeśli zdubluję znów, to wykasuj sam.
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8369
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 88 razy
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
i głęboko zastanawiam się nad
RZETELNOŚCIĄ Pracy czy też...
tej osoby i realiów życia.
Podpisująca swe wypociny mija się z prawda -oczywiście każdy może osądzić ile prawdy jest w ...
"– O specjalnym traktowaniu młodszych przekonałam się na pierwszej borowinie. Pan zabiegowy był tak szczęśliwy, że okłada błotem ładną i młodą – jak na sanatoryjne standardy – dziewczynę, że zafundował mi 10 minut borowiny ekstra. I mało mnie nie wykończył tą sympatią, bo okazało się, że to dla mnie za dużo i zaczęłam odjeżdżać pod prysznicem. Nie zemdlałam tylko dlatego, bo wiedziałam, że jak tam padnę, to gołą i umazaną tym błockiem będzie mnie cucił ten sam pan, w gumowym fartuchu i bez jedynki na przodzie. Wszystko, tylko nie to!"
W ciągu ostatnich 5 lat byłem w 5 ośrodkach i PERSONEL zabiegowy to jak powiadają osoby na ,których można było zawiesić oko -dbające o Swój wygląd- chciałbym poznać w XXI wieku REHABILITANTA bez 1 !! może to był kloszard pod ośrodkiem !!
Kolejny cytat;
"– Raz lekarz prowadzący kazał mi wpaść do siebie o 13. Byłam między jednym zabiegiem a drugim, więc z kartą zabiegową i w szlafroku poleciałam, jak sądziłam, na kontrolę – wspomina. – Pukam, otwieram drzwi gabinetu, a tam sino od dymu i biało od kitli. To nie była kontrola, tylko jego urodziny! W gabinecie balował i palił papierosy chyba cały personel medyczny, przypominam, godzina 13. Pan doktor powitał mnie gromkim: "Ooo, moja ulubiona pacjentka! Pani Kasieńko, lufeczkę! Wódeczka, koniaczek, a może whisky?". Wykręciłam się, że zaraz mam kąpiel siarkową i mi serce w niej nie wytrzyma po kielichu i uciekłam. Doktor był niepocieszony.
..Takie sceny może odbywały się w latach 70,80,90 ale nie w tym wieku !! Kto dziś pali nawet w ..gabinetach !!
a to już wg mnie wytwór totalnej wyobraźni
" – Podczas wizyt opowiadał mi, że siarka pobudza hormony u starszych pacjentek i dlatego "te baby takie tu nagrzane chodzą". Podobno zdarzyło mu się uciekać z gabinetu, bo pacjentka koło sześćdziesiątki rozebrała się, położyła na leżance i zagroziła, że nie wyjdzie, póki doktor jej nie skonsumuje.
ok w tym roku ..Busko bo tam dużo ..siarki może będę miał SZCZĘŚCIE !!
podsłuchiwacz i konfident i do tego erotomanka czytaj ..materac !!
"– Był wieczór, nie chciało mi się wychodzić do sklepu, zeszłam więc na dół do sanatoryjnej kawiarenki, zwanej przez kuracjuszy "Piekiełkiem", bo mieściła się w dawnej kotłowni. No i tam zobaczyłam, że naprawdę w starym piecu diabeł pali! Kobitki w wieku mojej matki i sporo starsze, kiecki do pół uda i wysokie skórzane kozaki, tapir, oko zrobione i dawaj, "Jesteś szalona" na parkiecie! Czułam się jak na Marsie, z jednej strony wizja sześćdziesięcio- i siedemdziesięciolatek bawiących się jak licealiści była rozczulająca, ale z drugiej musiałam się wyrywać, bo jakiś wstawiony pan koniecznie usiłował zmusić mnie do tańca. Tańce odbywały się dwa, trzy razy w tygodniu, a na zabiegach podsłuchałam, że niektóre panie mają rozpisany grafik, i jak u nas nie ma imprezy, to idą do "Górnika" albo sanatorium wojskowego, albo na dancing w mieście. Chciałabym w ich wieku mieć takie zdrowie, bo z tego co wiem, na tańcach się nie kończyło.
i teraz wchodzi element GANGÓW
Narkotyki , Nierząd i prostytucja
'Trawka, piwo i film porno
Oczywiście, niektórzy przyjeżdżają do sanatorium naprawdę odpocząć. Jak pewien dość znany warszawski dziennikarz.
– Spotkałam go na schodach przed jadalnią, kiedyś poznaliśmy się u znajomych. Wyglądał źle, opuchnięty, nalany. Zatroszczyłam się, co mu się stało, wylew, zawał, operacja? Okazało się, że nie, był przepity i przepalony, wykupił turnus w sanatorium, żeby z dala od imprezowych kolegów zrobić sobie mały detoks. Czerwone oczy i zapach trawki roznoszący się po sanatoryjnym holu świadczyły o tym, że nie do końca mu się udało.
i posumowanie
"– Już mi lepiej z kręgosłupem. Chodzę na jogę, rehabilitację, schudłam. Robię wszystko, żeby tam nie wrócić, bo fajnie się to może opowiada, ale jak się tam jest przez trzy tygodnie, to człowiek ma serdecznie dosyć. Następnym razem wybieram się "do wód" najwcześniej po 70. I wtedy na pewno będę tam pić, palić i tańczyć!
Osobiście uważam artykuł za bardzo kłamliwy postaram się skontaktować z autorką i zapytać czego się nawdychała lub jaki środek odurzający wzięła przed napisaniem tego artykułu
- Atina
- Przyjaciel forum

- Posty: 13189
- Na forum od: 19 sie 2011 09:29
- Oddział NFZ: Pomorski
- Podziękował: 161 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
~tonieja : gdyby kasia była normalna, pewnie tego by nie zauważyła, wystarczy życ własnym zyciem, to nie takie trudne,,,,
Ot i cały komentarz mój również
- violet58
- Przyjaciel forum

- Posty: 3244
- Na forum od: 14 sty 2012 20:26
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 12 razy
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
"Był taki dziadek w wieku mojego taty (55l.) który chyba przyjechał szukać przygód jak tu pisał kijan. Już w pierwszym dniu próbował flirtować z każdą napotkaną kobietą mnie też nie ominął. Udawał biznesmena, cały ośrodek z niego "rył" a on myślał że my odwzajemniamy jego zaloty
Wtóruje jej niejaki kijan, którego traumatyczne przeżycia ukształtowały opinie o wyjeżdżających do sanatoriów - "Pisząc krytycznie o osobach które jeżdżą do sanatorium żeby sobie poużywać jak mój ojciec, który przez wiele lat dwa razy w roku był w sanatorium. Całe życie udawał chorego, mama troszczyła się o jego zdrowie a on się gził z chętnym kobietami, wkręcał im że jego związek nie istnieje od wielu lat (kłamał). Przyjaciółki z sanatorium pisały, wydzwaniały i przyjeżdżały ale tatuś udawał zaskoczonego, zapewniał mamę jak bardzo ją kocha(łgał jak pies) TCHÓRZ. Któregoś razu mama nie wytrzymała tego wszystkiego i wylądowała z wylewem w szpitalu, tatuś udawał stroskanego a załatwiał już nowy wyjazd do sanatorium a kiedy mama dostała drugiego wylewu podczas pobytu w szpitalu on zabrał dupę i wyjechał się dalej gzić. Mama leżała sparaliżowana kilka tygodni zanim zmarła a on przyjechał dopiero na pogrzeb.
Dlatego nienawidzę takich facetów i kobiet które lecą na takich gości.
JAK MOŻNA BUDOWAĆ WŁASNE SZCZĘŚCIE NA CUDZYM NIESZCZĘŚCIU ?!
Zdarzają się i takie osoby, podobnie jak opryskliwi lekarze czy fizjoterapeuci, którzy pomylili się przy wyborze zawodu. Ale czy zachowanie takich jednostek to " cała prawda o polskich sanatoriach..." Z pewnością NIE. Kilkukrotny pobyt na turnusach sanatoryjnych nie predestynuje mnie do miana bywalca, ale nie spotkałem się z żadnym z opisywanych przypadków pijaństwa, ruji i poróbstwa... Jak pech to pech
Nie wiemy jakie traumatyczne przeżycia spotkały naszą biedną Kasię, być może nasłuchała się niestworzonych historii o sanatoriach i jej oczekiwania w zestawieniu z rzeczywistością i masą "pomarszczonych kuracjuszy" spowodowały te wynurzenia i frustracje. A że pani redaktor podchwyciła temat, no cóż
pecunia non olet, a że jest to temat chwytliwy niech świadczą komentarze do artykułu, już prawie 900. Swoją drogą znacznie ciekawsze od samej publikacji. Na koniec zacytuje jeden z komentarzy: ~senior : i o to własnie chodzi, dojrzały seks, drug and rock and roll!!!
Z niecierpliwością oczekuję wyjazdu, a nuż akurat...
-
iwcia
- Super Kuracjusz

- Posty: 814
- Na forum od: 15 mar 2012 13:55
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
Moja skromna osoba w sanatorium była dopiero 3-krotnie, może niektorzy powiedzą, że mało by sie wypowiadac.
Ale wystarczy by wiedziec,że ten artykuł to stek bzdur, którymi raczej nikt z nas, bywalcow uzdrowisk, nie przejmuje sie zanadto.
Gorzej to wygląda w oczach lub wyobrazni ewentualnych przyszłych kuracjuszy lub ich małżonkow.....
- ededi12
- Super Kuracjusz

- Posty: 515
- Na forum od: 20 cze 2012 22:16
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
Ja wychodzę z założenia że nawet jeżeli czyjeś zachowanie ( kuracjusza ) zostawia wiele do życzenia to nie jest to coś kosmicznego.Takich ludzi spotyka się na co dzień czy to sąsiadka/sąsiad w bloku,czy koleżanka/kolega w pracy albo wścibska pani na pogrzebie.Więc po co robić sensacje
Byłam dwa razy,niebawem jadę trzeci widziałam pewne rzeczy ale doszłam do wniosku że niektórzy widoczne tak mają
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Tendencyjny artykuł o sanatoriach na Onecie
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7269
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Tendencyjny artykuł na Onecie...
i to do pokoju 4 - osobowego co najmniej ...andrzej1955 pisze:Autorkę artykułu za apanaże które za napisanie go dostała,wysłać na 3-tygodniowy turnus rehabilitacyjny dla podratowania zdrowia........ niech sobie poszaleje w kurorcie,na zasadach ZUS bądź NFZ![]()
![]()
-
forumowicz
