Sanatorium Watra położone jest w samym centrum Krynicy jakieś 50 metrów na deptakiem i tuż nad skrzyżowaniem dróg na Tylicz i Muszynę. Jest to 4 piętrowy budynek. Budynek jest po remoncie pochodzi na moje oko z lat 70 siątych. Wyposażony w szybką windę. Recepcja , stanowisko dyżurujących pracowników znajduje się na 1 piętrze na przeciwko stołówki. Wchodząc do budynku i jadąc winda na wyższe piętra nie można ominąć recepcji , winda zawsze zatrzymuje się na 1 piętrze tam jesteśmy zlustrowani przez pracownika dyżurującego. Co ma zalety i wady nie mnie to oceniać

. Pokoje są 2, 3 i jedno osobowe. Trzeba tylko odpowiednio wcześnie zadzwonić . Personel jest miły i uczynny po za starszym panem z recepcji chyba dawnym wojskowym ( nie jest zbyt uprzejmy). Jasną postacią w śród lekarzy jest postać Pana Krzysztofa Kuli. Który potrafi zaciekawić swoim wykładem o Krynicy , zabiegach oraz samym żywieniu , warto jego posłuchać . Jest ponad to chodzącą historią kto zechce znajdzie na temat jego potomków wiele w Internecie . Jest przemiłym człowiekiem , przepisuje zabiegi te które naprawdę nam są potrzebne. Chociaż generalnie nie sa one za bogate, ale można znaleźć i takie których nie mają inne sanatoria np. suchą kąpiel kwaso węglową tutaj spotkałem to po raz pierwszy. Wszystkie zabiegi są usytuowane w większości w suterynie oraz na piętrze. Personel jak wspominałem jest grzeczny i naprawdę uprzejmy frontem do bywalców tego sanatorium. Kuchnia jest naprawdę smaczna , można dostać repetę z której często korzystałem ze względu na smaczne posiłki. Mój pokój na 3 piętrze dwójka wyposażony w pełny węzeł sanitarny , prysznic , radio , telewizor na zamówienie za opłata . Czajniki owszem ale na korytarzu , ale nie szkodzi. Mankamentem było tylko to , że mieszkając w dalszej części budynku mimo , że korzystaliśmy z windy nie obeszło się bez schodów w przejściu miedzy obiema częściami budynku. Może to stanowić problem dla kuracjuszy z wózkiem.Przed budynkiem miejsce może dla 10 samochodów , bez opłaty. Chętnych do parkowania w innym płatnym miejscu poniżej Watry nie brakowało. Ale ogólnie nie jest tak źle z zaparkowaniem. Na terenie Watry nie były organizowane potańcówki , ale można to nadrobić było w pozostałych obiektach w Krynicy czego naprawdę jest pod dostatkiem. Polecam pod rozwagę przezornym , że dobrze się ubezpieczyć na wszelki wypadek dodatkowo. Ja tego nie zrobiłem i złamałem podczas pobytu nogę. Okazało się , ze pobyt nie obejmuje ubezpieczenia ale każdy musi o tym zdecydować sam. Na 3 piętrze jest taras widokowy ,polecam korzystać z niego. Dzwoniąc dowiedziałem się ,że jest sieć WI Fi. Niestety ale kiepsko działa, jeszcze przy tzw recepcji można złapać sygnał . W innych miejscach raczej się Internetu nie da odbierać , sporadycznie możne na korytarzu , generalnie sieć jest kiepska. Wycieczki były oferowane , ale robiliśmy to we własnym zakresie. Jeśli sa jeszcze jakieś pytania proszę pytać