Busko Zdrój - Włókniarz
-
alka50+
- Super Kuracjusz

- Posty: 1760
- Na forum od: 02 sty 2015 11:50
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 18 razy
Re: Busko Zdrój - Włókniarz
Podbudowana wiedzą od Bibi2 tylko walizkę na czas wypełnić....uśmiech i w drogę.
Bibi2...nie wiem czy uda mi się coś dopisać....tak tutaj wszystko ujełaś.....ale będą Dni Buska...tężnie jak zdążą na czas uporać się z opóżnieniem ...itd....to myślę , że i z mojego pobytu coś wniosę przydatnego dla Innych.
Pozdrawiam : Ewaszko..Bibi2...ka_jak_ kazimierz
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Busko Zdrój - Włókniarz
-
alka50+
- Super Kuracjusz

- Posty: 1760
- Na forum od: 02 sty 2015 11:50
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 18 razy
Re: Busko Zdrój - Włókniarz
Tak...to też już wspomnienia ale ale do tego barwnego opisu Bibi2 i do Ewiko dodam kilka swoich słów.
,,Włókniarz,, to ogromny obiekt gdzie na początku było chyba z 600 osób a z czasem dojazdów chyba z 800. Parking. Sklep spożywczy. Salon urody. Kawiarnie...piękny teren....utrzymany dobrą ,,ręką,, świetnie położony.
Przyjechałam /miałam rezerwację/ wcześnie rano bo przed godziną 9.00 i bez kolejki/po procedurach wypełnienia ankiety,pomiar temperatury/ otrzymałam klucz do pokoju w budynku A1 ale jak tam trafić?? którędy ??? dokąd prowadzą te zółte kolory
Dokupiłam wcześniej wysoki standard więc z automatu znalazłam się po stronie pełnopłatnych a tam już czekał na mnie pokój : duży....milutki...przyjazny dla oka...wyposażony we wszystko o czym pisała Bibi 2.....tylko mieszkać
W przedpokoju nowoczesna, duża szafa / 3 częśći ; jedna półki, druga wieszaki hotelowe na sukienki ,bluzki oraz trzecia z wieszaczkami na ubrania wierzchnie / przesuwane zamknięcia w tym jedno lustrzane. Bardzo dużo miejsca. U góry dużo miejsca na złożenie walizki .
Wejście do dużej łazienki a w niej sporych rozmiarów kabina prysznicowa...dwa duże ręczniki/ jeden dobrałam/ 1 średni i 1 mały pod stopy no i oczywiście szlafrok doniesiony na rozmiar przez Personel. Suszarka. Czyściutko....
W pokoju żadnych dywaników ani narzut na łóżku...i dobrze....świeżutka pościel, czyste okna , czyściutkie firany i zasłony pozwalające się dowolnie przesuwać gdy szukało się chłodu w upalne dni. Okno francuskie co dawało dużo światła . Balkonu brak ale było na czym powiesić do wyschnięcia ręczniki. Ręczniki wymieniane na życzenie ....dla mnie wystarczało raz w tygodniu a pościel w połowie turnusu.
Sprzątanie trzy razy w tygodniu, zabieranie śmieci na życzenie nawet codziennie/ aktualna prośba o segregację/
Dość rozglądania się bo trzeba było udać się do dyżurki.....do lekarza i znowu ten sam problem...gdzie to miało być
Z zabiegów miałam też 40 min.gimnastyki indywidualnej na sali , krioterapię miejscową / kriokomora była udostępniona w ostatnim tygodniu i zdecydowanie dla w pełni komercyjnych /,laseroterapię , tens, Hydro-jet , basen z ćwiczeniami / podobno ograniczany na NFZ/ mały na Aloesie oraz ćw. Metodą McKenziego/ wspaniała indywidualna rehabilitacja przez pół godziny. Zaskoczeniem była prośba o okazanie dokumentów rezonansów aby dobrać ćwiczenia do schorzeń. Na oko niby wiele mi nie dolega....hihi ale w papierach wiele zapisane......nigdy tego zabiegu nie miałam.
Bardzo lubiłam i też tego nie miałam wcześniej to masaż uciskowo mechaniczny....to przez 15 minut, na ręce nałożone rękawiczki sięgające od palców do barku, wypełnione powietrze o odpowiednim ciśnieniu 6 razy kolejno, rozszerzając zasięg ; uciska i zwalnia ucisk punktowo od palców do barku i wzmaga ukrwienie rąk i tak samo na nogi nałożone takie buty i te same działania ale nie podczas jednego zabiegu. Bardzo dobry zabieg.
Odpoczynkiem i relaksem jednocześnie
Zabiegi miałam na Aloesie...pięknie tam jak opisała Bibi2 oraz w części Orchidea. Zabiegi odbywały się już od pierwszego dnia przyjazdu / po tylu km w podróży
Przypisane były do godzin ale......można było dokonywać drobnych zmian oczywiście w miarę możliwości.....ja miałam od 7-mej rano do obiadu ...może dlatego tak dobrze rozplanowane,że byłam tak wcześnie. Oczywiście w każdym dniu rano , przed zabiegami, obowiązkowe mierzenie temperatury , w recepcji A1 przez pielęgniarki....kto nie zrobił tego musiał wracać a było tych metrów do pokonania hihi i taki powrót był nauczką hi też wracałam ...nie jeżdziłam windą prawie wcale....
Posiłki ; pierwsza zmiana , jadalnia w pawilonie A1 , stoły ustawione w szachownicę , przy stole tak jak kto mieszkał w pokoju , wszystko podane przez Obsługę. Na stole brak obrusów ,przyprawników,waz , serwetników tylko tabliczka zdezynfekowano. To była jadalnia dla pełnopłatnych i takich jak ja za dopłatą i widać było wielkie starania co do smaku i do urozmaicenia posiłków. Oczywiście do śniadania i kolacji dodawane gorące dodatki....ciasta i owoce...i desery . Dla mnie brakowało tylko w podaniu kawy naturalnej i soku do śniadania jak to zwyczajowo przy szwedach bywało ale to drobiazg. Na NFZ można było, na pozostałych jadalniach, też dopłacić 5zł/dziennie i wyżywienie było wzbogacone.
Codziennie przy śniadaniu i przy obiedzie byliśmy informowani o obowiązujących procedurach...trochę to było uciążliwe ale takie czasy i o bezpieczeństwo chodziło....zakazy przyjmowania Gości, uczestniczenia w imprezach zbiorowych, w wycieczkach , przebywania Osób z zewnątrz itp.
Kawiarnia była otwarta ale nie było tańców i nie zezwolono na nie nawet jak ogłoszono luzowanie w kraju.....bezpieczeństwo...każdy sobie radził jak uważał/ prawie wszyscy zaszczepieni z mojego Grona...ja też/....o rozrywkach , spotkaniu z Forum NS , zwiedzaniu i otwarciu tężni dopiszę z czasem.
Wróciłam bardzo zadowolona z rehabilitacji i zapewne wrócę na takich samych zasadach jak będzie to możliwe. Dobre warunki...profesjonalna i przyjazna Kadra, bezpiecznie w okresie pandemii...a nie wiemy co i do kiedy to może tak trwać,
Pozdrawiam wypoczywających i czytających....

