Hej...co do wieczorków to faktycznie kończą się odwiedzinami piguły ale z tego co się orientuje w sanatoriach tak bywa i czas powrotów do pokoi o godz.22-ej
zapewne chodzi o personel nocny by mieć tzn ciszę nocna ..Bywają tam ludzie dorośli więc każdy odpowiada za siebie ,niestety taki wypoczynek i rehabilitację
funduje nam Zus więc nie ma co narzekać...zapomnieć o proglemach dnia codziennego i cieszyć się "wczasami" za afriko.

))połaczyc przyjemne z pożytecznym....

a kotek z czerwonych foteli wcale a wcale nie jest taki grożny a tym bardziej agresywny,często się z nim bawiłam a jego pokazywanie pazurków uważałam za zabawę..

to taka maskotka tego ośrodka no chyba że nie lubi się kotów a woli psiaki.

...
Pobyt w tym ośrodku w okresie wiosennym ,letnim czy jesiennym zapewne dostarcza kuracjuszom o wiele więcej atrakcji i spędzenia miłych chwil (oczywiście poza zabiegami) chodz nic tak nie wkurza jak popołudniowe spotkania z obowiązkowej listy zabiegowej....pozdrówka..
