O to to , Ysy , trafiłeś w samo sedno

.
Jest to zabieranie głosu gdzie tylko popadnie i zupełnie bezmyślnie

.
Dotychczas nie zabierałam głosu w w/w temacie bo tzw. eksperci wypowiadali się
nie znając tematu (nie wszyscy ) .
Znam ten temat od podszewki gdyż mój mąż , który już nie żyje był alkoholikiem .
Powiem tak - gdyby nie alkohol , byłby super facetem , mężem , ojcem i przyjacielem .
Nie chcę opisywać tego po tylu latach aby nie karmić pożywką osób wrednych i tak
naprawdę niczego nie rozumiejących .
Ciebie Januszu pamiętam , Twoją walkę itd,,, nawet rozmawialiśmy o tym przez telefon ,
potem kontakt urwał się chyba z mojej winy bo zmieniłam nr tel. i straciłam Twoje dane .
W każdym bądź razie pozdrawiam cieplutko i wiesz ? Jestem dumna z Ciebie

.