sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9698
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Rzeczywiście wystąpila kumulacja dziwnych osób na Twojej drodze. Czyżby niezmiernie silna potrzeba poznania niepoznanego zadziałała :? :)
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9698
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Czarodziej pisze: 21 mar 2023 07:33
Kleinehexe pisze: 21 mar 2023 07:14 Dobra, ty bierz Beatę, ja Andrzeja, może być z pejczem, nieważne którędy przybędzie :lol:
Zmykam do pracy, opowieść poczytam później. :D
jest tylko jedna, jedyna opcja na taką konfigurację ;) z mojej strony...ludzkość jest na krawędzi wyginięcia, a My jesteśmy z Beatą na samotnej wyspie...czuje odpowiedzialność , jaka na mnie spoczywa, zresztą uwielbiam adrenalinę :shock: :lol: a więc... :mrgreen:

i ..całkiem zazdroszczę..Andrzejowi :D
Dajmy już spokój tym wizjom, bo jak mi się profesor zmaterializuje u moich drzwi, to cóż ja bidulka z nim pocznę. :o ;) :lol:
Chyba trzeba sięgnąć po "Kwantechizm", który od dawna czeka na półce, ale zawsze jakaś inna pozycja się wpychała przed. :roll: Gdy jednak autor został przywołany, to chyba znak, że nadszedł ten właściwy czas. :D
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 21 mar 2023 17:32 Rzeczywiście wystąpila kumulacja dziwnych osób na Twojej drodze. Czyżby niezmiernie silna potrzeba poznania niepoznanego zadziałała :? :)
Nie ma to jak awaria auta, w dzień wolny od zajęć...
Oby to nie była kumulacja :D

Nie wiem co myśleć, wtedy budziło to spotkanie moje ogromne zdumienie i zaciekawienie.
Dochodzimy do momentu który mam nadzieję trochę zaspokoi Twoją ciekawość....co zresztą obiecałem... ;) No w sumie ta Pani była taką jakby miejscową Hexe :lol:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 21 mar 2023 17:35
Czarodziej pisze: 21 mar 2023 07:33

jest tylko jedna, jedyna opcja na taką konfigurację ;) z mojej strony...ludzkość jest na krawędzi wyginięcia, a My jesteśmy z Beatą na samotnej wyspie...czuje odpowiedzialność , jaka na mnie spoczywa, zresztą uwielbiam adrenalinę :shock: :lol: a więc... :mrgreen:

i ..całkiem zazdroszczę..Andrzejowi :D
Dajmy już spokój tym wizjom, bo jak mi się profesor zmaterializuje u moich drzwi, to cóż ja bidulka z nim pocznę. :o ;) :lol:
Chyba trzeba sięgnąć po "Kwantechizm", który od dawna czeka na półce, ale zawsze jakaś inna pozycja się wpychała przed. :roll: Gdy jednak autor został przywołany, to chyba znak, że nadszedł ten właściwy czas. :D
Spoko,spoko :roll:
A ja właśnie sobie zamówiłem obie części :serce:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

cd..
Pani mieszkała w jednym z tych bloków za rondem, więc do tej działki miała niezły kawałek..Jak przyszedłem bardzo się ucieszyła, od razu zaczęła do mnie mówić "synku" ;) :shock: :roll: , zaparzyła mi herbatki pamiętam jak dziś -owocowej z dodatkiem aronii :x , i..pogadaliśmy osobie o wszystkim, w sumie ja ją bardzo o wszystko wypytywałem bardziej...Miałem na nodze na piszczelu trudno gojącą, paprzącą się ranę ,dość dużą, swędziło-drapałem świa- i nie- świadomie i się powiększyła...coś mnie ugryzło i przypadkiem a tfu!!! polizał mi pies sąsiada...i się zaczęło...prawie półtora roku latania po dermatologach, cuda z apteki -kremy maści, robione, takie sr..kie :shock: i nic...nic nie pomagało...
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

obejrzała i..."o o , to za dwa miesiące sie zgoi- powiedziała...to nic wielkiego..." ale mówię jej, -to trwa już z półtora roku i leczenie i nic...roześmiała się...mówiąc: kupisz w aptece maść za niecałe 5 zł z propolisu, i jednego dnia będziesz tym smarować, a na drugi będziesz przyklejał błonkę z cebuli.. :shock: :lol: że CO???? Jaką błonkę??? Ano widzisz, synku :lol: , cebula pomiędzy swoimi kolejnymi warstwami ma błonki, te błonki z jednej strony są śliskie a z drugiej klejące i tą klejącą, przykleisz na ranę, na cała ranę... :shock: :roll: :lol: i tak na zmianę, aż do wygojenia, tylko musisz myć ranę po propolisie i po cebuli też, a jakby się odkleiło, to następną kleisz, ale - gdzie tam, się odklei....te błonki mocno się ciała trzymają...Tylko ze świeżej cebuli ma być...Oczywiście w duchu pomyślałem...maść ze sterydem nie pomogła a to ma pomóc..? aha, na pewno... :lol: A zresztą co mi szkodzi..spróbuję...
od razu napiszę, że oczywiście pomogło.. :shock: :!: :serce: tyle , że nie po 2óch miesiącach a po pół roku...ale pomogło... :lol: i w ten oto sposób stałem się królikiem doświadczalnym, który przeżył :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

zapytała mnie o te różdżki...czy jej pokaże,jak to działa i opowiem o tym...i żebym tu zobaczył gdzie mąż jest, w małym pokoiku (pan leżał, stan ciężki, widoczne były niegojące się rany...- stan ciężki na wygląd) bo ona tak nie umie, a myśli, że tam musi być coś niedobrego, bo on powinien się czuć lepiej , a mu się wciąż pogarsza...powiedziałem, nie ma sprawy, tylko.....zapomniałem drutów wziąć...no i ona mi daje druty... :lol: :lol: :lol: druty do robienia na drutach...to samo przeżyłem w Świeradowie..z tymi drutami....po zrozumieniu, że musiałbym je popsuć , przyniosła mi taką cewkę z elektromagnesu pytając , czy taki będzie dobry... :D
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

wygiąłem druty w elkę i..przeszedłem przez ten pokoik tłumacząc jej...jak to działa...pokój miał może z 3 i pół metra ale był bardzo wąski...i na te kilka kroków...różdżki wychyliły się kilkukrotnie,praktycznie co pół metra...szok..dla mnie , że takie nagromadzenie promieniowania a i dla niej..przejęta powtarzała: wiedziałam, wiedziałam, czułam że tam coś jest źle z tym miejscem....zrobiłem próbę jeszcze dwa razy...nadal to samo...

pochodziłem po całym mieszkaniu...w dużym pokoju było całkiem czysto oprócz jednego rogu , więc stwierdziła , że zrobi przemeblowanie i tam go teraz przeniesie...bardzo mi dziekując, powiedziała -gdybym chciał jakieś receptury,przepisy z ziół na jakieś dolegliwości to może mi spisać, tylko bym musiał wpaść za parę dni...wow :serce: zawsze chłonny wiedzy, chętnie skorzystam - powiedziałem, dodając , jakie rzeczy mnie interesują -czyli oparzenia, ukąszenia, trudne rany, kurzajki i wiele wiele popularnych ..i poprosiłem ją , niech sama co uważa napisze... :serce:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9698
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Więc to nie tylko Twoja była potrzeba tego spotkania. Myślę, że przyciągneliście się wzajemnie. :D :serce:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9698
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

No w sumie ta Pani była taką jakby miejscową Hexe :lol:
To teraz ja coś opiszę coś co wyjaśni mój nick, a jednocześnie jest bardzo aktualną, bo dzisiejszą sprawą.
Tak, Hexe to z niemieckiego czarownica, jędza, wiedźma. Dlaczego tak? Bo nie raz mówiono, że jestem wiedźmą.  Nie tylko ze względu na jędzowaty charakterek :lol: , a dlatego, że mam szczególną zdolność "wykrakania " niestety złych, nieprzyjemnych sytuacji. (Na temat tego dlaczego akurat złych mam swoją teorię, ale to może kiedyś wyjaśnię). Przedrostek "kleine" tyczy się mojego dość niskiego wzrostu, jak też tego, że moje "magiczne" zdolności są mikre. :cry: :lol:
Nie raz słyszałam od kierowcy, przed podróżą samochodem słowa: "Nawet nie myśl". Oczywiście chodziło o to, by nie ściągać myślami negatywnych zdarzeń. Dlatego też  nauczyłam się myśleć pozytywnie i często o tym mówię, bo wiem, że mi to  służy i może tak samo służyć innym. Przede wszystkim muszę uważać, żeby  nikomu źle nie życzyć (choć czasem trudno się powstrzymać ;) :lol: ) i nawet w żartach nie mówić, że coś złego się może wydarzyć (nasz umysł na żartach się nie zna). Moim zdaniem każdy ma takie możliwości, tzn. umie ściągać myślami dobre i złe sytuacje. Na razie tego wątku też nie będę rozwijać, może kiedyś ten temat jeszcze wypłynie.
Na potwierdzenie tego zjawiska opiszę sytuację z ostatnich dni. Jakiś tydzień temu, w dyskusji z koleżanką w pracy (nie będę wchodzić w szczegóły, bo za długo by było), dodam, że dość emocjonalnej (silne emocje mają przy tych zjawiskach znaczenie), wypowiedziałam takie słowa: "Jeśli będziesz się nastawiać, będziesz się lękać i myśleć o tym, że ktoś Cię okradnie, to tak się stanie". Możecie nie  uwierzyć , ale dzisiaj miała włamanie do domu, została okradziona. :o :shock:
Może to przypadek, niefortunny zbieg okoliczności, ale ja w przypadki nie wierzę. Mam teraz wyrzuty, że się  zapomniałam. :oops: :cry: Na swoje usprawiedliwienie dodam, że jej tego nie życzyłam. Chciałam tylko pomóc, by swoim negatywnym podejściem do życia nie przyciągała złego, ale chyba  tylko wzmocniłam energetycznie zdarzenie. :( Dla mnie to lekcja i potwierdzenie wniosku, do którego ostatnio doszłam, a mianowicie: nie mogę,  nawet w dobrej intencji, nikogo przekonywać to swojej prawdy. Każdy ma prawo żyć swoją prawdą i powinniśmy to uszanować, a służyć radą tylko wtedy, gdy ktoś o to poprosi. Niech każdy żyje jak chce i nawet jeśli kompletnie się z tym nie zgadzam, to jedyne co mogę zrobić, to to uszanować i zaakceptować. Postaram się tego trzymać. :idea:
ODPOWIEDZ