dzisiaj w pracy na działce u Pana Inwestora obejrzałem chyba ponad 20 ziół rosnących dziko
po drugiej stronie "fiołek czarownika" i dzikie narcyzy...Kleinehexe gdzieś z 4o minut wolnej jazdy od Ciebie tak myślę...mogę Ci podać adres

bliżej niż do mnie
może później wrzucę fotę...
okazało się że pana Inwestora małżonka to....wiedźma

, bo tak odpowiedział Pan na moje pytanie czym się zajmuje i gdzie pracuje ta Pani...czyli zielarka hobbystka, on też zna bardzo dobrze i stosuje zioła...w dodatku używa wahadełka i to ze skutkiem

heh PRZYPADEK??? że tu trafiłem ?
co ciekawe...różdżki u niego(w jego dłoniach) nie działają...

(zaciekawiony był tymi różdżkami

pytał -jak to działa?) a jednak , pokazał, dokładnie to samo co ja(szeroki ciek wodny) i mi to opowiedział, bo wcześniej badał działkę wahadłem, aby dom postawić w odpowiednim miejscu...
Pan jest bardzo schorowaną osobą..przeżył kilkukrotnie śmierć kliniczną...

chętnie odpowiada na moje pytania
ja to mam farta....

poszerzę swą wiedzę o rzeczach dziwnych...
przy wejściu na działkę już posadził bez czarny...podobno w celach ochronnych...
ktoś coś..o tym wie ...??/ bo ja już o to dziś nie śmiałem jego pytać....