Amerykanie w najmocniejszym składzie a nasza drużyna wciąż w budowie, to też trzeba wziąć pod uwagę, ale...
Leon przyjmuje pod sufit albo na 3 metr zamiast na nos to zgrywającego, tego nie mogę mu darować. Atak słabiutko, zagrywka taka sobie. Co z tego że strzeli czasem asa jak większość to siatka albo aut. Dzisiaj już trener stracił cierpliwość

.
Brakuje Janusza, widać to wyraźnie. Najlepszy atakujący nic nie zrobi jak dostaje piłkę za plecy.
Widząc co się dzieje postanowiłem oglądać na luzie, bez emocji. Miejsce w turnieju finałowym mamy zapewnione, niech chłopaki się docierają. A przecież mamy jeszcze Śliwkę, Kaczmarka, Kłosa no i oczywiście Janusza.
Jutro zobaczymy co pokażemy na tle mistrzów świata

Pozdrawiam czytających.