I wilk syty i owca cała

.
Cześć o poranku

, i się udało pozałatwiać i jeszcze zakupy zrobić. Dzisiaj na szczęście spokojnie z deszczem, to z krótkim można było iść..... o rękawku mówię, żeby nie było niedomówień

. Niestety pewna część ciała doskwiera i nie są to nogi ani ta czteroliterowa...... ale pomiędzy

.
U nas by się powiedziało "leje we dworze", bo hrabia biedny i dach mu przecieka

. Widzisz, Ty masz pole dopiero za płotem, a u mnie za progiem...... i ciągnie się do dworu

.
To tak jak z bacą. U niego w zimie łoscypek, a u mnie serek wędzony...... bo z krowiego mleka

. Przynajmniej w regionalizmy jesteśmy bogaci

.
Miłego i spokojnego...... u mnie chwilami nawet słoneczko zagląda

.