ROZMOWY NOCĄ

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19805
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Jak to czym ?...... dobrym słowem i uśmiechem :D .
Przecież rzeczy materialne jak i niematerialne sprawiają nam przyjemność :lol: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9716
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

A to masz gwarantowane w pakiecie. Mogę dorzucić smakowanie nieoczywistych potraw, jeśli lubisz poznawać nowe smaki. :) Dziś na przykład pierwszy raz robiłam na kolację pęczotto z selerem naciowym duszonym na maśle z dodatkiem miodu, chili, natki oraz sera fety, ale tej prawdziwej, nie jakiejś mazi go udającej. Dla mnie było przepyszne, ale ja lubię takie smaki i lubię gotować ciągle coś nowego. :D
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19805
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Z reguły jestem konserwatywny, ale nie zamknięty. Nie wszystkie składniki mi odpowiadają, ale z przyprawami, to można kombinować i próbować jak wtedy smakują. Chociaż lubię mięsko, to ostatnio w większości mało go spożywam. Modyfikacja lub zamiana na inne składniki, które nam odpowiadają jest też wyjściem jak w pizzy czy zapiekankach. Zawsze mogę Ci sekundować....... przynieś, podaj, pozamiataj :lol: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9716
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Czyli Ty to ten słynny Tomek z W11? ;) :lol:
Uważam, że w życiu otwartość to podstawa. Trzeba najpierw spróbować, nawet jak coś wydaje się nie do końca dla mnie, a dopiero potem ocenić. Czasem dana przyprawa w innym połączeniu, smakuje inaczej. O tym, że w zależności od tego jakie rączki i z jaką intencją coś przygotowywały, ma ogromne znaczenie, nie wspomnę. A już nie mogę czasem pojąć tego, gdy ktoś mówi, że czegoś nie lubi, ale jak pytam, czy kiedyś próbował, to odpowiada, że nie. :shock: Tak samo jest z książką czy filmem. Co prawda dany gatunek może nam podpowiadać czy dane dzieło jest dla nas, ale jednak wypowiadanie się, cytuję: "Władca pierścieni" to głupota totalna, ale na pytanie, czy ta osoba czytała książkę lub obejrzała film, odpowiada, że nie, że wystarczy, że widziała reklamę filmu. :o :shock: Rozumiem, że może nie lubić tego gatunku i to jest ok, ale wystawianie oceny? Dla mnie to ignorancja. :roll:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19805
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

No i już po kolacji, ale jeszcze nie mojej :lol: .
Nie znam ani jednego ani drugiego :roll: . Nigdy nie mów nigdy ;) , ale awersję do zielonej pietruszki mam od małego, za bardzo zmienia i wymusza swój smak :evil: . Masz całkowitą rację, ale przy kucharzeniu wolę pomagać przy nie znanych potrawach, można wtedy popróbować i zasugerować zmiany. Pichcić można we dwójkę, oglądać też, a czytać ? ;) ;) .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9716
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Ja też nie za bardzo znam, ale słyszałam takie powiedzenie. :)
A wiesz, że pomyślałam o natce, że to ona ci przeszkadza, może dlatego, że moja bratowa też za nią nie przepada. Natomiast ja uwielbiam i daję, gdzie się da. :o To samo zdrowie zwłaszcza jak miałam w ubiegłym sezonie ze swojej grządki. :) Sporo mam zamrożonej, ale z takiej to mało korzystam, bo to nie to samo co świeża.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19805
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Za małego mama sypała, a mnie tylko zapach i smak natki przyduszał :evil: . W dziecięcym wieku mamy bardzo wyczulony smak i zapach i jedne potrawy polubimy lub nie. Wtedy też kształtują się nasze smaki, zapachy, gusta.
Mrożona natka czy koperek tracą swój intensywny zapach i smak, jednak dodane do potraw są nadal dobrze wyczuwalne.
W sezonie gdy są tanie kupuję więcej i mrożę na zimę, zwłaszcza koperek. Nać z pietruszki czy selera też zamrażam i są do zup czy innych potraw.
Zakupiłem dzisiaj pięć dyń piżmowych, będzie na zupki, bo zostało tylko trzy litry, a do jesieni daleko :roll: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9716
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Widzę, że Ty lubisz wszystko w hurtuwych ilościach produkować. :o :lol:
A zupy też mrozisz czy wekujesz, bo jeśli to pierwsze to jaką ty masz zamrażalkę? :shock: Chyba przemysłową? :)
Lubię zupę dyniową. :D Patrzyłam ostatnio na dynię piżmowa, ale z myślą o risotto.
Powiem już dobranoc. :roll: Jeszcze chcę chwilę poczytać i lulu.
Kolorowych snów życzę. :serce:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19805
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Przecież piżmowa nie jest taka duża :roll: .
Zamrażarkę mam średniego rozmiaru na domowe potrzeby. Mrożę po przerobieniu i ....... kumuluję :lol: . Np. dziesięć pęczków koperku mieści mi się w litrowym pojemniku. Nie mam czasu codziennie gotować i jak mogę, to poświęcam jeden dzień i na tydzień mam spokój :) .
Dziękuję, nawzajem i spokojnej :serce: :) .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9716
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Też mi brakuje czasu, aby gotować codziennie, ale to robię, bo po pierwsze nie mogę, a właściwie to nie chcę 8-) jednego dnia poświęcić na stanie przy garach, bo potrzebuję niedzieli na reset, a i tak jej część mija na obowiązkach, :roll: po drugie jednak co świeże, to świeże, a po trzecie, to chyba bym nie upchnęła w zamrażalce tyle, by na tydzień starczyło :lol: i było urozmaicone. Mrożę tylko wtedy, żeby coś się nie zmarnowało. Jak po ostatniej imprezie. :shock:
Piżmowa jest mała, ale jedna jest w sam raz jak dla mnie, a 5 to już hurt. :o :D
Ale każdy organizuje sobie tak życie, by jemu było wygodnie, a nie tylko dla innych, więc działaj tak jak lubisz. :D
Miłej niedzieli, :kwiat: a zapowiada się pięknie.
I nie zamierzam dziś kolacji pichcić, tylko pójdę na łatwiznę, czyli na włoszczyznę. ;) :D
ODPOWIEDZ