Dzień dobry!
Oj, nie przerobisz...
Jest tyle jeżyn w lesie, że nie przerobisz
Dobrze, już dobrze, oczywiście, że miałeś rączunie i garsteczki, które chwytały wybranki.
Sam się przechrzciłeś, bo podpiąłeś się pod dobranockę dla Martinki. Jaki wybór, takie owocki.
Życzę, by względność czasu była dla Ciebie łaskawa i wszystko toczyło się pomyślnie.
Miłego dnia!

