Wydaje mi się, że taka sytuacja jest od pandemii, a byłem w niej chyba przed zamknięciem i wtedy tylko można było siedzieć przy muzyce, ale przy zakazie tańczenia, który to zakaz był wystawiony na widocznym miejscu na ladzie.
W lipcu robiłem zdjęcia koleżankom przy siedzącym rybaku przed drzwiami wejściowymi do Kielczanki, czyli na przeciwko wejścia do dawnej kawiarni, chyba, że kawiarnię zrobili wewnątrz budynku Kielczanki.


