Widzę po skierowaniach ,że nie rozpieszczają nas z nimi

szkoda bo do fajnego lepszego "zdrowienia" jest skierowanie do miejsca którego oczekujemy a nie się obawiamy nawet jeśli okaże się być tym dobrym.Mam takie dziwne odczucie nie wiem jak wy może tylko ja ,że im więcej mam zaliczonych pobytów sanatoryjnych to zamiast rutyny mam coraz większe obawy no prawie strach ,że znowu będzie nieciekawie

,życze wam i sobie dobrego pobytu wbrew wszystkiemu

edit do Zbigniewa , no właśnie w Inowrocławiu koło sanatorium koło 500 zł to już ogarnąłem miejski za 140 zł i strzeżony dodatkowo a różnicę przeznaczę na cielesne uciechy hehe czyli morsowanie

,trzymam i za ciebie kciuki żebyś miał tanio
