Jak to nie ma wpływu ?
ROZMOWY NOCĄ
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9724
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9724
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19815
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Pogoda zrobiła się dobra na prace....... żeby się nie pocić. Niestety na kurzenie już nie ma wpływu
Ostatni tydzień zabiegów i trzeba się będzie na następne zapisać
Miłego i spokojnego
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9724
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Dzień dobry
Pogoda spacerowa to skorzystałam, że wcześniej wróciłam do domu. Wszystko cudnie, tylko sucho okropecznie.
A maski przeciwpyłowej nie używasz?
Czyli lubisz być zabiegany.
Miłego!
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19815
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Korzystaj korzystaj
Używam, nawet bez kowidu i czapeczkę też
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9724
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Jeśli wątpisz w skuteczność zabiegania
Przypomniała mi się pewna opowieść. Nie wiem czy gdzieś to przeczytałam, czy ktoś to opowiadał
Dwie pacjentki w szpitalu, w podobnym wieku i stanie zdrowia, przeszły operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Jedna z nich od samego początku zaznaczała, że chce jak najszybciej wyjść ze szpitala, bo ma stado kur, którymi się zajmuje i nie ma czasu na leżenie w łóżku. Była pełna wiary, że po zabiegu, szybko dojdzie do siebie i szybko opuści szpital. Nawet nie brała pod uwagę innego scenariusza. U niej rana goiła się nadzwyczaj szybko i rzeczywiście wyszła do domu po bardzo krótkim czasie.
Druga pacjentka, operowana tego samego dnia, przez tego samego lekarza, od samego początku miała negatywne nastawienie do przebiegu leczenia. Wciąż na coś narzekała, snuła pesymistyczne wizje, a choroba stała się jedyną ważną sprawą, której się oddała. Żyła nią, a ona stała się niejako celem w jej życiu, bo na niej skupiała całą swą uwagę i na bolączkach z nią związanych. Może to brzmieć dziwnie, ale tak naprawdę ona jej potrzebowała, podświadomie chciała być chora. I była, bo rana nie chciała się goić z niewiadomych przyczyn, a pacjentka była leczona w szpitalu wyjątkowo długo.
Myślę, że każdy lekarz mógłby przytoczyć choć jedną podobną historię na temat nastawienia pacjenta do leczenia.
Także pamiętaj, zabieganie
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19815
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Jeszcze mnie nie poznałaś ?
