A wianki w powietrze cały czas puszczane i spać nie dają
ROZMOWY NOCĄ
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19776
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
A wianki w powietrze cały czas puszczane i spać nie dają
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9684
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Jazda zakończona, przy okazji francuską komedyjkę obejrzałam, opowiadającą o perypetiach ludzi z paryskiej kamienicy w czasach pandemii. Oj, były to zwariowane czasy.
Teraz czas wziąć przykład z Ciebie i przerzucić się na te zapasy.
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9684
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19776
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Najwięcej czasu zbawia mycie i przebieranie, a później pilnowanie i mieszanie. Na dżemy czy powidła moja mama poświęcała ze dwa czy trzy dni. Grzały się na bardzo małym ogniu i jeszcze podkładka pod garnkiem była, żeby się nie przychwyciły. Ale nie zwalniało to od mieszania co jakiś czas. Też nie używała żadnych sztucznych zagęszczaczy, tylko owoce i cukier........ bezkartkowy
Prócz wygrzania słoików, to udostępniałem spirytus do przecierania obrzeży i zakrętek. Ale przetwory do tej pory są szczelne i zdrowe, bez śladu jakiejkolwiek pleśni, a większość ma już nawet powyżej dwudziestu lat
Jakiś czas temu znalazłem z róży którą też i sam zbierałem i ucierałem. Wymieszałem z powidłami z węgierek czy renklod i robiłem mini kanapeczki.......... piszne były
Wieczorem deszczyk popadał i zrobiło się przyjemnie chłodno, że kołderki użyłem
Pogoda słoneczno-deszczowa
Miłego przyjemnego
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9684
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Dzień dobry
Tak właśnie wygląda warzenie dobrego dżemiku. Mnie rodzicielka nauczyła zamykania słoików na spirytus, który się podpala. Też dobry sposób, byle tylko zakrętki były nieuszkodzone.
Będą w lesie zbiory świdośliwy, jest sporo owoców w tym roku.
Teraz biorę się za śniadanko, zupka wstawiona, a za godzinkę jadę po sery, miód i może coś jeszcze do małego lokalnego gospodarstwa, gdzie uprawia się rośliny i hoduje zwierzęta jak dawniej.
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19776
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Pyszny i zdrowy jest miód z rokitnikiem. Niestety po spróbowaniu okazało się, że kupiłem ostatni słoik
Trzeba będzie ułożyć plan na przyszły tydzień........ żeby potknięć nie było
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9684
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Na zbiory trzeba jeszcze troszkę poczekać, ale w przeciwieństwie do ubiegłego roku, widać sporo zawiązków, a właściwe już małych owoców.
Układaj, układaj, mój już właściwie ułożony, tak z grubsza.
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19776
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
To zbiory czekają jak będziesz miała czas
Najlepiej jakbym wyprzedzał plany. Przynajmniej nadrobiłbym stracony czas
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9684
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Mnie się mózg już lasuje od planowania i realizacji planów.
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19776
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
Wszystko będzie dobrze, byle nie myśleć za daleko
Dzisiaj od groma było wypadków
