Ja z turnusu jestem zadowolona tak w 70-80 % . Dużo osób podobnie ( choć nie na skalę Jarosławca) zapisało się już na następny rok. Niektórzy choć czasami na coś narzekali, też zadeklarowali ponowny przyjazd.
Powiem tak : znaczna większość ludzi w wieku 70-80 lat z ograniczeniami ruchowymi przywożona i zabierana jest/będzie przez rodzinę. Wiadomo w takich przypadkach ważna jest odległość . Ludzie z dofinansowaniem płacą niewiele np. koszt pobytu w pokoju 2 os. obecnie kosztuje 3200 zł , na III piętrze -200 zł to jest 3000 , jeśli dofinansowanie jest +/_ 2000 to koszt 1000 zł za 2tyg. w tym Ośrodku to niewiele. Poza tym większość już się zna , dużo spędza czas w obrębie ośrodka , nie wybierają się na dalsze spacery czy w góry. Zdecydowana większość to ludzie ze Śląska . Z Warszawy spotkałam 1 os. i ja chyba jedyna jeszcze dalej.
Rozmawiałam z moim masażystą czy jest tu tak zawsze. Wiadomo, że zdarzają się turnusy z powiedzmy zdrowszymi, młodszymi ludźmi , w tym roku był taki miesiąc czy 2 temu ..... .
Podsumowując . Ja towarzystwo miałam przesympatyczne , śmiechu było co niemiara, jednak na dłuższe spacery wybierałam się sama . Z mojej też perspektywy- bez dofinansowania płacąc 4000 zł uważam , że turnus nie był tani.
W takiej sytuacji liczy się i brak lodówki i raz tylko sprzątany pokój (choć wątpię czy u mnie był w ogóle), i brak ręczników, i czasami nie takie jak by się chciało jedzenie, choć jeszcze raz zaznaczę , że nikt nie był głodny .
Ja następnego turnusu nie zarezerwowałam , lubię poznawać nowe miejsca i raczej w bliskiej przyszłości powrotu tu nie planuję ale też nie żałuję, że tu przyjechałam .
Bastku, troszeczkę inne są moje odczucia i ocena niż Twoje ale tak jak czuję tak pisałam , może jako kobieta jestem bardziej wybredna
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i najlepszych wyjazdów czy to z NFZ, PFRON czy za swoją kasę



